, , ,

Co zęby pierwszych chrześcijan Wilna mówią o początkach miasta?

|


, , , , , , , , , , , ,

Na długo przed oficjalnym chrztem Litwy w Wilnie istniała wspólnota, która chowała zmarłych według chrześcijańskiego obrządku. Wyniki najnowszych badań opublikowano w czasopiśmie naukowym „Antiquity”. Autorzy połączyli dane archeologiczne, antropologiczne, izotopowe i radiowęglowe, aby przyjrzeć się pochodzeniu jednej z najwcześniejszych znanych społeczności chrześcijańskich średniowiecznego Wilna.

Wilno po raz pierwszy pojawia się w źródłach pisanych w 1323 roku, w listach wielkiego księcia Giedymina – dziadka Władysława II Jagiełły. Władca zapraszał do swojego miasta kupców i rzemieślników z Europy, a użyte w dokumentach określenie civitas wskazuje, że ośrodek miał już wówczas miejski charakter. Do oficjalnego chrztu w 1387 roku rdzenne ziemie litewskie pozostawały w znacznej mierze pogańskie, choć samo Wielkie Księstwo Litewskie obejmowało już rozległe ziemie ruskie, schrystianizowane kilka stuleci wcześniej. Na obszarach zamieszkanych przez ludność litewską dominującą formą pochówku nadal było wówczas ciałopalenie. Tym większe znaczenie miało więc odkrycie rozległego cmentarzyska szkieletowego w samym centrum Wilna, przy ul. Bokšto 6. Natrafiono na nie w 2005 roku, a szeroko zakrojone badania prowadzono z przerwami do 2014 roku. Archeolodzy odsłonili w sumie 532 nienaruszone groby oraz liczne pochówki uszkodzone przez późniejszą zabudowę. Datowania radiowęglowe 31 osób, zestawione z chronologią zabytków, wskazują, że nekropolia funkcjonowała od 2. poł. XIII przez XIV wiek, a być może jeszcze na początku XV stulecia.

Zmarłych układano na plecach, przeważnie na osi wschód–zachód, zgodnie z chrześcijańską tradycją. W części grobów znaleziono krzyżyki oraz enkolpiony, czyli metalowe relikwiarze noszone na piersi. Wyposażenie występowało jednak tylko w około 10% pochówków. To niewiele w porównaniu z wieloma współczesnymi jej cmentarzyskami pogańskimi i kolejny argument przemawiający za chrześcijańskim charakterem nekropolii. Badacze łączą ją z Civitas Ruthenica, czyli dzielnicą średniowiecznego Wilna związaną z ludnością Rusi. Nazwa tej części miasta pojawia się w kronice Wiganda z Marburga pod 1383 rokiem. Mieszkańcy dzielnicy byli najprawdopodobniej prawosławni, choć część społeczności mogła składać się z miejscowych konwertytów. O kontaktach ze światem Rusi i Bizancjum świadczą także niektóre zabytki: szklane paciorki, muszle kauri, kolczyki, pierścienie oraz bogato zdobione nakrycia głowy. Moda na takie ozdoby mogła przybyć na ziemie litewskie z regionu halicko-wołyńskiego, leżącego dziś głównie na zachodniej Ukrainie, a częściowo także w południowej Polsce. Muszle kauri oraz szklane zawieszki pokazują ponadto, że mieszkańcy Wilna uczestniczyli w dalekosiężnej wymianie handlowej.

Młody przybysz z południa

Do szczegółowych badań wybrano szczątki 15 osób. W grupie znalazło się siedmiu dorosłych mężczyzn, pięć dorosłych kobiet oraz troje młodszych zmarłych, których płci biologicznej nie udało się określić. Pierwszeństwo otrzymały pochówki datowane radiowęglowo, przede wszystkim z 1. poł. XIV wieku. Uwzględniono jednak również groby wyróżniające się nietypowym układem, wyposażeniem lub stanem szkieletu. W kolagenie kości udowych i zębinie mierzono proporcje izotopów węgla i azotu. Pozwalają one rozpoznać podstawowe składniki diety oraz oszacować udział mięsa, nabiału i ryb. Szkliwo drugich zębów trzonowych, formujące się mniej więcej między 3. a 8. rokiem życia, przebadano z kolei pod kątem izotopów węgla, tlenu i strontu. Tlen odzwierciedla przede wszystkim wodę pitą w dzieciństwie, natomiast stront wiąże się z geologicznym podłożem regionu, z którego pochodziła żywność. Uzyskane wyniki porównano z lokalnym tłem oraz z próbkami ludzi i zwierząt pochodzącymi z innych średniowiecznych stanowisk.

Najwyraźniej odróżniał się młody mężczyzna z grobu 311, zmarły w wieku około 18 lat. Jego pochówek datowany jest na lata 1280–1393. Wszystkie analizowane wskaźniki – węgiel, azot, tlen i stront – wskazywały, że dzieciństwo spędził poza Wilnem, a do miasta przybył dopiero później. W jego zębinie zachował się ślad diety bogatej w proso. Kość udowa, przebudowująca się także w kolejnych latach życia, wykazała już wartości typowe dla średniowiecznej Litwy, gdzie większą rolę odgrywały żyto i gryka. Oznacza to, że po przeprowadzce mężczyzna przestawił się na miejscowy sposób odżywiania. Podwyższona wartość izotopu azotu w zębinie sugeruje ponadto, że jako dziecko jadł więcej mięsa, nabiału lub ryb niż w ostatnich latach przed śmiercią.

To istotna wskazówka, ponieważ pod koniec XIII i w XIV wieku proso stopniowo znikało z jadłospisu mieszkańców dzisiejszej Litwy. Wraz z ochłodzeniem klimatu lepiej sprawdzały się bardziej odporne na niskie temperatury żyto i gryka. Na terenach położonych dalej na południe, zwłaszcza na ziemiach dawnej Rusi Kijowskiej i w południowo-wschodniej Europie, proso zaś nadal pozostawało ważną uprawą. Również wartości izotopów tlenu i strontu nie pasowały do lokalnego tła. Najbliższe analogie wskazywały na obszary dzisiejszej Ukrainy lub południowej Polski. Autorzy podkreślają jednak, że nie można wskazać konkretnej miejscowości. Wartości strontu w różnych częściach Europy Wschodniej częściowo się pokrywają, dlatego wyniki pozwalają mówić jedynie o prawdopodobnym pochodzeniu z regionu położonego dalej na południe.

Mężczyznę pochowano bez wyposażenia, zgodnie z chrześcijańskim obrządkiem. Badacze uznają więc, że mógł wychować się w prawosławnej rodzinie i przybyć do Wilna jako nastolatek. Możliwym przybyszem z podobnego kierunku był również mężczyzna z grobu 214, choć w jego przypadku przesłanki nie są równie jednoznaczne.

Zdobione metalowymi aplikacjami ozdoby głowy z grobów 21 i 93 z cmentarzyska przy ul. Bokšto w Wilnie
Ozdoby głowy z grobów 21 (u góry) i 93 (u dołu) z cmentarzyska przy ul. Bokšto w Wilnie. Moda na noszenie tego rodzaju ozdób mogła dotrzeć do Wilna z terenów Rusi Kijowskiej (fot. Rytis Jonaitis i Irma Kaplūnaitė, za: Matuzevičiūtė i in. 2026, CC BY 4.0, z „Antiquity”)

Miejscowe kobiety i początki wspólnoty

Inaczej wyglądały wyniki kobiet. Analizy wskazują, że dorastały one w Wilnie lub jego okolicy. Część pochowano z ozdobami, co mogło być pozostałością miejscowych, przedchrześcijańskich zwyczajów. Autorzy dopuszczają możliwość, że były to mieszkanki regionu, które przyjęły prawosławie, być może w związku z małżeństwami z napływowymi mężczyznami. Jest to jednak interpretacja, a nie bezpośredni dowód. Szczególnie interesujący jest grób 312. Pochowana w nim kobieta miała miejscowy sygnał strontowy, ale jej dieta również zawierała wyraźny udział prosa. Złożono ją w tej samej jamie grobowej co młodego mężczyznę z grobu 311. Mogli być spokrewnieni, lecz potwierdzenie takiej hipotezy wymagałoby badań dawnego DNA.

Ślady mobilności prowadzą także w stronę Kiernowa. Dwaj mężczyźni z grobów 139 i 226 mieli wartości strontu bliższe próbkom z rejonu dawnej stolicy niż tym pobranym w Wilnie. Grób 226 wyróżniał się dodatkowo kamiennym obramowaniem i skrzyżowanymi nogami zmarłego. Podobne praktyki znane są z dzisiejszej południowej Litwy, z obszarów wiązanych z Jaćwingami. Również tutaj autorzy zachowują ostrożność. Przebadana grupa jest niewielka, a szczegółowa mapa wartości strontu dla tej części Europy dopiero wymaga opracowania. Sytuację dodatkowo komplikują wyniki analiz zębów średniowiecznych zwierząt. Część z nich również pochodziła spoza najbliższej okolicy Wilna i Kiernowa, co wskazuje na handel, transport lub wypas obejmujący większy obszar.

Naszyjnik ze szklanych paciorków i muszli kauri, ozdoby głowy, bursztynowy krzyżyk i metalowy enkolpion z cmentarzyska przy ul. Bokšto w Wilnie
Po lewej: naszyjnik ze szklanych paciorków i muszli kauri z grobu 114; pośrodku: ozdoby głowy z grobu 15; u góry po prawej: bursztynowy krzyżyk z grobu 404 (fot. Algis Blažys); u dołu po prawej: metalowy enkolpion odnaleziony podczas badań cmentarzyska przy ul. Bokšto (fot. Rytis Jonaitis, za: Matuzevičiūtė i in. 2026, CC BY 4.0, z „Antiquity”)

Miasto wielu języków i wyznań

Badania prowadził międzynarodowy zespół kierowany przez prof. Giedrė Motuzaitė Matuzevičiūtė z Wydziału Historii Uniwersytetu Wileńskiego oraz Instytutu Historii Litwy. Współautorami publikacji są: dr Rytis Jonaitis i dr Irma Kaplūnaitė (Instytut Historii Litwy); Rūta Brindzaitė i dr Marine Morvan (Uniwersytet Wileński); prof. dr Christophe Snoeck (Vrije Universiteit Brussel) oraz prof. dr Rimantas Jankauskas (Wydział Medycyny Uniwersytetu Wileńskiego).

Cmentarz przy ul. Bokšto był użytkowany przez około 150 lat, dlatego nie da się łatwo oddzielić pierwszych osadników od kolejnych pokoleń. W przebadanej grupie tylko jedna osoba okazała się jednoznacznym przybyszem z południa, lecz 15 szkieletów to niewielka część spośród ponad 500 rozpoznanych grobów. Dalsze analizy mogą dostarczyć więcej informacji, jednak już te wstępne wyniki współgrają z historycznym obrazem Wilna jako rozwijającego się ośrodka, do którego napływali ludzie szukający nowych możliwości. Kontakty książąt litewskich z ziemiami halicko-wołyńskimi, ekspansja Wielkiego Księstwa Litewskiego na tereny ruskie oraz zaproszenia Giedymina sprzyjały przemieszczaniu się prawosławnych wspólnot. Autorzy wymieniają także inne możliwe czynniki, w tym chęć ucieczki przed skutkami epidemii Czarnej Śmierci z lat 1346–1353. Tej możliwości nie da się jednak powiązać z konkretnymi osobami pochowanymi na cmentarzysku.

Najważniejszy wniosek dotyczy samego sposobu formowania się społeczności. Wczesna wspólnota chrześcijańska związana z ruską dzielnicą Wilna nie musiała powstać wyłącznie w wyniku jednej dużej fali osadniczej. Mogła rozwijać się stopniowo, poprzez napływ ludzi z różnych regionów, kontakty między Wilnem i Kiernowem oraz włączanie miejscowych mieszkańców do prawosławnej wspólnoty.

Źródło: czasopismo „Antiquity” (cambridge.org)

Redaktor naczelny AŻ | Strona

Archeolog, doktor nauk inżynieryjno-technicznych, popularyzator. Pierwsza osoba, z którą powinno się kontaktować w sprawie patronatów i ewentualnej współpracy z „Archeologią Żywą”. Jego zainteresowania badawcze koncentrują się wokół kultury materialnej późnego średniowiecza i wykorzystania nowoczesnych technologii w archeologii. Pasjonat multimediów i gier komputerowych. Prowadzący cyklu cotygodniowych popularnonaukowych webinarów pt. „Kontekst Archeologii Żywej”

Dodaj komentarz

Działalność czasopisma „Archeologia Żywa” w latach 2026–2027 jest dofinansowana ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego – w ramach programu „Czasopisma 2026”.