Co wiemy o grodzisku w Białogórzu dzięki naszym badaniom?


Bo czasem bywa tak, że wszystko układa się, aż nazbyt pięknie – wręcz podejrzanie! Przystępując do badań grodziska w Białogórzu w ramach projektu 1000 lat Górnych Łużyc plany były bardzo ambitne. A wychodzi na to, że założone sobie cele zrealizowaliśmy w 100%!

Od prawie roku uczestniczymy w projekcie 1000 lat Górnych Łużyc, z czego naszym polem działania jest rozpoznanie osadnictwa słowiańskiego z IX-XI wieku. Ten okres, po naszej stronie granicy jest bowiem jednym ze słabiej rozpoznanych. Aktualnie zajmuje się nim, poza nami i tak na poważnie, tylko Krzysztof Fokt wraz z Sylwią Rodak, a jeszcze wcześniej pisał o nich Krzysztof Jaworski. Wciąż jednak wiele ze stanowisk poza rozpoznaniem w terenie czeka na swój moment. I tutaj wkraczamy my! Po badaniach gabinetowych, w tym mniej lub bardziej skutecznych poszukiwaniach dokumentacji i zabytków ze starych badań, w czerwcu ruszyliśmy w teren.

Na pierwszy ogień poszło grodzisko w Zawidowie i choć parę rzeczy udało się nam ustalić, tak naprawdę w efekcie naszych badań zrodziło się tylko więcej nowych pytań. Oczywiście bardzo nas to nie zaniepokoiło, bo na taki bieg wydarzeń musi być przygotowany każdy archeolog czy naukowiec, ale przenosząc się na grodzisku w Białogórzu byliśmy gotowi na podobną sytuację, a tu zaskoczenie… Chcieliśmy rozpoznać system umocnień, potencjalne podgrodzie oraz uzyskać zabytki i próbki nadające się do różnych metod datowania.

Ceramika odkryta w trakcie badań jest bardzo podobna do tej z grodziska w Zawidowie (fot. A. Konicka)

Majdan, wał i podgrodzie

O ile grodzisko w Zawidowie jest miejscem nawet-nawet urokliwym, to do tego by wyobrazić sobie jak mogło ono wyglądać w czasie swojego funkcjonowania trzeba wysilić trochę szarych komórek. W Białogórzu za to, nawet największy laik nie jest w stanie przeoczyć wału otaczającego dookolnie cały obiekt. Trzeba przyznać, że pomimo upływu tysiąca lat, zachowało się ono bardzo pięknie.

Nie zważając na walory estetyczne prace rozpoczęliśmy od rozpoznania systemu umocnień, w czym pomocni byli odwiedzający nas wolontariusze. Już w pierwszym sondażu natrafiliśmy na warstwę spalonych drewnianych konstrukcji i polepy tworzących wał grodziska. Fragmenty ceramiki może same nie wskakiwały nam do worków strunowych, ale trochę ich było. Pełni szczęścia dopełniło odkrycie w drugim dniu badań. Czy istnieje bardziej podręcznikowy przykład śladów po zniszczeniu grodu niż grot strzały wbity w spalone umocnienia? Nasz grot był co prawda na tyle skorodowany, że nie łapał go żaden z wykrywaczy metali, które mieliśmy na wyposażeniu, ale na szczęście jego odkrywca miał sokole oko! Jakby się zastanowić nad tym głębiej, to bardziej efektowny byłby chyba tylko ludzki szkielet ze śladami urazów, ale zadowolimy się i podniszczonym, średniowiecznym grotem.

Co do kwestii podgrodzia to przyznamy, że wciąż jest dla nas zagwozdką. Teoretycznie drugi, mniejszy wał widoczny jest wyraźnie na Numerycznym Modelu Terenu. Teoretycznie też po przecięciu go sondażem badawczym odsłonięte warstwy nie układały się w naturalny sposób. Natrafiliśmy nawet na obiekty, będące pewnie pozostałościami po palisadzie na jego szczycie! Jednak na powierzchni 6 x 1 m, nie natrafiliśmy na nawet jeden fragment zabytku. A do przeszukiwania używaliśmy sit! Nie przeszkadza nam to jednak w podtrzymywaniu opinii, że podgrodzie istniało.

W pozostałych 3 sondażach znaleźliśmy tradycyjne, wspaniałe archeologiczne znaleziska w postaci kupy kamieni. Po zewnętrznej stronie wału, u jego podnóża uchwyciliśmy fragment kamiennej konstrukcji (czerwona strzałka), która prawdopodobnie miała zapobiegać spływaniu wału. Bądź co bądź o tym, że tworzący go żwir z piaskiem jest niestabilny dowiedzieliśmy się na własnej skórze, gdy zawalił się nam jeden z profili. Coś musiało więc go utrzymywać w miejscu. Prawda czytaliśmy o takim rozwiązaniu w dokumentacji ze starych badań i przypuszczaliśmy, że to one były anomaliami widocznymi w wynikach z badań nieinwazyjnych, ale potwierdzenie domysłów jest warte o wiele, wiele więcej. Zagadkowy jest tylko bruk kamienny odkryty na majdanie, niestety jego przebieg zakończył się dokładnie w miejscu gdzie przedłużyliśmy wykop. Może następnym razem? Jeśli wszyscy razem bardzo ładnie poprosimy program INTERREG Polska-Saksonia to może pozwolą nam na dalsze badania w przyszłości? Byłoby wspaniale! Oczywiście, prowadzenie naszych badań nie byłoby możliwe gdyby nie przychylność i pomoc Lasów Państwowych, z którymi zawsze współpracuje się nam bardzo przyjemnie, za co należą się im serdeczne podziękowania.

Co wiemy o grodzisku w Białogórzu?

Co możemy więc powiedzieć na ten moment o grodzisku w Białogórzu? Wydaje się, że jego historia jest bardzo podobna do tego w Zawidowie. Nie pochodzi z X-XII w., ale z czasów plemiennych, a jego funkcjonowanie zakończyło się nagle, z pomocą ognia i w tym wypadku strzał. To pierwsze opieramy na razie na ceramice, która sugeruje budowę w IX-X w. Na to drugie wskazują zwęglone konstrukcje i odkryty grot. Więcej powiedzą nam metody datowania bezwzględnego jak datowanie radiowęglowe i dendrochronologia. Od Zawidowa różniły go jednak kwestie techniczne: jak konstrukcja wału i posiadanie podgrodzia. W skrócie jednak: Białogórze = wielki sukces!


Projekt 1000 lat Górnych Łużyc – ludzie, grody, miasta jest współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Współpracy INTERREG Polska – Saksonia 2014-2020 / Das Projekt 1000 Jahre Oberlausitz – Menschen, Burgen, Städte wird von der Europäischen Union aus Mitteln des Europäischen Fonds für Regionale Entwicklung im Rahmen des Kooperationsprogramms INTERREG Polen – Sachsen 2014-2020 finanziert

Redaktor ds. Wpisów Internetowych | strona

Archeolog. Doktorant Politechniki Wrocławskiej. Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Pierwsza osoba, z którą powinno się kontaktować w sprawie problemów ze stroną, profilami AŻ lub ofertami patronatów medialnych. Pasjonat technologii i gier komputerowych.

A może jeszcze...


CZY TEŻ W DZIECIŃSTWIE CHCIAŁEŚ BYĆ ARCHEOLOGIEM?

My od zawsze! Cześć, ARCHEOLOGIA ŻYWA to mały zespół osób kochających odkrywanie i pisanie o przeszłości. Czujemy jednak, że wciąż zna ją zbyt mało osób. Pytanie, czy chcesz nam pomóc w promocji naszej historii?

Dodaj komentarz