Czy naczynia kultury pucharów dzwonowatych służyły do picia alkoholu? Najnowsze analizy chemiczne wskazują, że co najmniej część z nich miała kontakt z fermentowanymi napojami. Nie da się jeszcze powiedzieć, czy było to piwo w dzisiejszym rozumieniu, czy raczej złożona mieszanina zbóż, owoców i innych dodatków. Wyniki są jednak wyjątkowo ważne, bo mogą być najstarszym chemicznym śladem takich napojów w tej części Europy.
Kultura pucharów dzwonowatych należy do najbardziej rozpoznawalnych, ale też najtrudniejszych do jednoznacznego opisania zjawisk późnego neolitu i początków epoki brązu. W Europie rozwijała się mniej więcej między 2800 a 1800 r. p.n.e., obejmując rozległe obszary od Półwyspu Iberyjskiego po Europę Środkową. Jej nazwa pochodzi od charakterystycznych naczyń o profilu przypominającym odwrócony dzwon. W archeologii europejskiej od dawna wiązano je z rytuałami, prestiżem, mobilnością i kontaktami obejmującymi ogromne obszary kontynentu. Często pojawiało się też pytanie, czy puchary te rzeczywiście służyły do picia napojów alkoholowych, jak sugerowano już w 1. poł. XX w.
Nowe badania przesuwają tę dyskusję na teren północno-wschodniej Polski i Mazowsza. Wyniki prac zespołu, w którym znaleźli się archeolodzy i chemicy z Uniwersytetu Warszawskiego oraz Politechniki Łódzkiej, opublikowano w czasopiśmie „Archaeometry”1MANASTERSKI D.,JANUSZEK K.,ROSIAK A.,CETWIŃSKA A.,KAŁUŻNA-CZAPLIŃSKA J. 2026. The Oldest Traces of Alcoholic Beverages in the Border Zone of the North and East European Plains. „Archaeometry” 68 (2), str. 153–172. DOI: https://doi.org/10.1111/arcm.70024.. Autorami artykułu są: dr hab. prof. UW Dariusz Manasterski, dr hab. Katarzyna Januszek, dr inż. Angelina Rosiak, Aleksandra Cetwińska, a także prof. dr hab. inż. Joanna Kałużna-Czaplińska.


Dlaczego właśnie Supraśl i Skrzeszew?
Badacze podkreślają, że obszar ten był w późnym neolicie i u progu epoki brązu, zwłaszcza w okresie ok. 4500–3700 lat temu, pograniczem w pełnym znaczeniu tego słowa. Przebiegała tu strefa kontaktu między Niżem Północnoeuropejskim i Wschodnioeuropejskim, a także między różnymi modelami życia. Z jednej strony funkcjonowały tu społeczności łowiecko-zbierackie kręgu niemeńskiego, z drugiej docierały wpływy grup pastersko-rolniczych, w tym kultury amfor kulistych, kultury ceramiki sznurowej i kultury pucharów dzwonowatych. Szczególnie interesujące w wypadku tej ostatniej jest przede wszystkim stanowisko nr 3 w Supraślu, które dostarczyło aż czterech obiektów o charakterze funeralno-rytualnym związanych z tą kulturą. W przybliżeniu datowane na czas ok. 4500 lat temu., zawierały one ceramikę, wyroby kamienne i krzemienne, bursztyn oraz niewielkie ilości przepalonych szczątków ludzkich i zwierzęcych. Innym interesującym stanowiskiem, które ukazuje zacieranie się tych kulturowych granic jest z kolei stanowisko nr 49 w Skrzeszewie. Reprezentuje ono już początkową fazę tzw. trzcinieckiego kręgu kulturowego, datowaną na początek II tysiąclecia p.n.e., ok. 4000–3800 lat temu, w której widać jednak wyraźne nawiązania stylistyczne do starszej ceramiki.
Oba stanowiska, ukazujące szereg zmian kulturowych wprowadzających lokalne społeczności łowiecko-zbierackie w epokę brązu wydały się niezwykle interesujące również ze względu na możliwość identyfikacji praktyk rytualnych, w których ważną rolę mogły odgrywać napoje alkoholowe.
Do badań wybrano 13 fragmentów naczyń spośród 43 skorup o cechach nawiązujących do kultury pucharów dzwonowatych. Zakres próbkowania był ograniczony, ponieważ metoda wymagała pobrania materiału z zabytków, a większość naczyń zachowała się tylko w niewielkich fragmentach. Konserwator dopuścił więc analizę jedynie części zbioru. Dodatkowo pobranie materiału z bardzo małych skorup mogłoby doprowadzić do ich poważnego uszkodzenia albo całkowitego zniszczenia. Z Supraśla pobrano zatem próbki z m.in. pucharów esowato profilowanych, misy w kształcie wycinka kuli oraz większych naczyń zasobowych. Ze Skrzeszewa pochodziła natomiast jedna próbka, którą pobrano z fragmentu puchara nawiązującego stylistycznie do naczyń kultury pucharów dzwonowatych. Taki dobór materiału miał istotne znaczenie interpretacyjne. Analizy nie dotyczyły bowiem wyłącznie naczyń, z których można było pić, ale także większych pojemników, które mogły służyć do przechowywania lub przygotowywania zawartości.
Kluczową metodą analityczną była zaś chromatografia gazowa sprzężona ze spektrometrią mas, czyli GC-MS. W uproszczeniu pozwala ona rozdzielić i rozpoznać związki organiczne zachowane w porowatej strukturze ceramiki. Fragmenty naczyń zostały rozdrobnione, a następnie poddane ekstrakcji. Z próbek wydzielano frakcję lipidową i analizowano związki, które mogły być pozostałościami dawnych produktów roślinnych, zwierzęcych lub procesów fermentacji. Zespół obliczał także proporcje wybranych kwasów tłuszczowych, co pomagało odróżniać możliwe źródła resztek organicznych. Niestety, nie jest prosta metoda, a jej zastosowanie wcale nie oznacza, że uzyskany wynik od razu wskazuje na np. piwo czy coś mocniejszego. Autorzy wyraźnie zaznaczają, że ślady dawnych napojów alkoholowych są trudne do identyfikacji, ponieważ wiele charakterystycznych cząsteczek łatwo się rozkłada. Część związków może też powstawać w różnych procesach.

Co wykryto w ściankach naczyń?
W każdej z badanych skorup zachowały się ślady dawnej zawartości naczyń, z czego większość miała charakter roślinny. Najczęściej wskazywano na nasiona i orzechy, a w części przypadków także korzenie i bulwy. Cztery próbki sugerowały charakter mieszany, roślinno-zwierzęcy. W jednej z nich zidentyfikowano możliwe ślady po kontakcie z mięsem przeżuwaczy. Najważniejsze były jednak związki powiązane z fermentacją. Wśród nich znalazły się między innymi kwas mlekowy, kwas octowy, kwas lewulinowy oraz związki mogące powstawać w procesach z udziałem bakterii i drożdży. W kilku próbkach rozpoznano też kwas azelainowy, łączony przez chemików z pszenicą i jęczmieniem, oraz wanilinę, która w tym kontekście mogła być produktem przemian związków obecnych w zbożach, zwłaszcza podczas obróbki związanej ze słodowaniem lub suszeniem. Do tego dochodzi kwas benzoesowy, mogący wskazywać na rośliny takie jak owoce, a także ślady związków żywicznych, między innymi pochodnych kwasu abietynowego obecnego w żywicach drzew iglastych.
Autorzy interpretują te dane ostrożnie sugerując, że 9 z 13 naczyń mogło mieć kontakt z produktami fermentacji alkoholowej. Nie da się jednak z całą pewnością określić, czy był to napój, który nazwalibyśmy piwem. Bardziej prawdopodobne jest, że chodziło o fermentowane mieszaniny, być może oparte na zbożach, wzbogacane owocami lub innymi składnikami. W artykule pojawia się porównanie do tzw. Nordic grog, czyli złożonych napojów znanych z późniejszych analiz biomolekularnych w Europie Północnej, łączących różne składniki fermentowane. To rozróżnienie jest istotne. Mówienie o „najstarszym piwie” byłoby atrakcyjne, ale zbyt uproszczone. Badania nie wykazały receptury, nie dają też możliwości odtworzenia smaku napoju. Pokazują natomiast, że naczynia były związane z praktykami fermentacji i że mogły uczestniczyć w obrzędach, w których napoje alkoholowe miały znaczenie społeczne lub symboliczne. W przypadku Supraśla mówimy bowiem o kontekście funeralno-rytualnym, a nie o zwykłej osadzie czy śmietnisku kuchennym.
Ślady uprawy czy handlu?
Szczególnie ważny jest kontekst regionalny. Autorzy zwracają uwagę, że w północno-wschodniej Polsce nie mamy mocnych dowodów na lokalną uprawę zbóż w tak wczesnym okresie. Najstarsze wyraźne ślady uprawy zbóż w tym regionie wiązane są dopiero z późniejszą epoką brązu, ok. 3300–2800 lat temu, wraz z rozprzestrzenianiem się społeczności kultury łużyckiej. Jeśli więc w naczyniach rzeczywiście znalazły się ślady napojów opartych na pszenicy lub jęczmieniu, nie musi to oznaczać miejscowej produkcji tych zbóż. Możliwe, że surowce, gotowe napoje albo same naczynia trafiały tu za pośrednictwem kontaktów z innymi regionami.
W artykule jako najbardziej prawdopodobne kierunki powiązań wskazano na Kujawy i ziemię chełmińską, gdzie obecność społeczności związanych z pucharami dzwonowatymi i rolnictwem jest lepiej udokumentowana. Transport mógł odbywać się różnymi drogami, także wodnymi, w tym Wisłą, Narwią i ich dopływami. Równie ciekawe jest Skrzeszewo. Tamtejszy fragment naczynia pochodzi z kontekstu związanego już z początkiem trzcinieckiego kręgu kulturowego, ale nosi cechy stylistyczne odwołujące się do tradycji dzwonowatej. Obecność podobnych śladów chemicznych sugeruje, że praktyki związane z fermentowanymi napojami mogły przetrwać dłużej i zostać włączone w lokalny model obrzędowości wczesnej epoki brązu.
Zespół nie twierdzi, że rozwiązał zagadkę kultury pucharów dzwonowatych. Wyniki dokładają raczej kolejny element do szerszej układanki. Ceramika, bursztyn, krzemień, forma depozytów i teraz także chemiczne pozostałości w naczyniach pokazują, że północno-wschodnia Polska nie była biernym marginesem pradziejowej Europy. Była strefą kontaktu, w której elementy przychodzące z zewnątrz mogły zyskiwać nowe znaczenia.
Źródło: portal „Archeowieści” (archeowiesci.pl), czasopismo „Archaeometry” (onlinelibrary.wiley.com)
Przypisy
- 1MANASTERSKI D.,JANUSZEK K.,ROSIAK A.,CETWIŃSKA A.,KAŁUŻNA-CZAPLIŃSKA J. 2026. The Oldest Traces of Alcoholic Beverages in the Border Zone of the North and East European Plains. „Archaeometry” 68 (2), str. 153–172. DOI: https://doi.org/10.1111/arcm.70024.
Archeolog, doktor nauk inżynieryjno-technicznych, popularyzator. Pierwsza osoba, z którą powinno się kontaktować w sprawie patronatów i ewentualnej współpracy z „Archeologią Żywą”. Post-doc w Katedrze Antropologii Instytutu Biologii Środowiskowej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Jego zainteresowania badawcze koncentrują się wokół kultury materialnej późnego średniowiecza i wykorzystania nowoczesnych technologii w archeologii. Pasjonat multimediów i gier komputerowych. Prowadzący cyklu cotygodniowych popularnonaukowych webinarów pt. „Kontekst”





