Siekierki, sztylety, ozdoby i niezwykłe berła sztyletowe sprzed ponad 3500 lat po raz pierwszy zebrano w jednym szerokim opracowaniu! Naukowcy zestawili informacje o 215 metalowych przedmiotach z 30 miejsc w zachodniej Polsce, odkrywanych od 2000 roku, a część z nich poddali dodatkowo specjalistycznym analizom. Wyniki pokazują, że świat pierwszych metalurgów był znacznie bardziej złożony, niż sugeruje samo określenie „epoka brązu”.
W ostatnich latach w zachodniej Polsce przybyło znalezisk datowanych na wczesną epokę brązu, czyli na około 2300–1600 lat p.n.e. Część trafiła już do publikacji naukowych, inne znane były ze sprawozdań muzealnych, dokumentacji konserwatorskiej, konferencji, a niektóre jedynie z mediów społecznościowych i bezpośrednich informacji od badaczy. Zespół prof. Justyny Baron z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego zebrał i opracował te rozproszone dane w artykule opublikowanym niedawno w „Praehistorische Zeitschrift”1BARON J., NOWAK K., SYCH D., GRZEŚKOWIAK M., SZCZUREK G., HORVÁTH A., FURMANEK M. 2026. New Early Bronze Age Metal Finds from Western Poland, „Praehistorische Zeitschrift”, DOI: https://doi.org/10.1515/pz-2026-3018.
Badacze skupili się na terenach położonych na zachód od dolnej Wisły i górnej Odry. We wczesnej epoce brązu znajdowały się one przede wszystkim pod wpływem tradycji metalurgicznych związanych z kulturą unietycką i późniejszym kręgiem kultur mogiłowych, choć nie można ich uznawać za jednolitą. Już same formy zabytków pokazują rozległe kontakty obejmujące dzisiejsze Niemcy, Czechy, Morawy czy dalej położone części Europy.
Od pojedynczej siekierki po cały arsenał
Skala znalezisk jest bardzo różna. Czasem mowa o jednej niewielkiej siekierce, czasem o całych skarbach i depozytach. Jednym z ciekawszych przykładów jest zespół odkryty w 2021 roku w Muszkowie w woj. lubuskim. Pierwsze przedmioty znaleziono przypadkowo podczas usuwania kamieni z pola. Po zgłoszeniu odkrycia archeolodzy z Muzeum Lubuskiego im. Jana Dekerta w Gorzowie Wielkopolskim przeprowadzili wykopaliska oraz przeszukali około 5 ha terenu wykrywaczami metali. Wśród zabytków znalazły się m.in. berła sztyletowe, sztylet, siekierki, dłuto oraz nity służące do mocowania metalowych elementów. Część okazów z Muszkowa odpowiada formom znanym z północnych Niemiec i Wielkopolski, ale jeden z przedmiotów okazał się na tyle nietypowy, że autorzy zaproponowali dla niego robocze określenie „typ Muszkowo”. Nie znaleziono dotąd dla niego dobrego odpowiednika z wczesnej epoki brązu.
Dodatkowych informacji dostarczyły zachowane resztki drewnianego trzonka zachowanego w tulei jednego z bereł, które można było poddać datowaniu radiowęglowemu. Wynik po kalibracji wskazuje okres 1886–1694 lat p.n.e. Dzięki temu zamiast szerokiego datowania na podstawie samego kształtu przedmiotu uzyskano datowanie bezwzględne. Również lipowe drewno z trzonka siekierki odkrytej w Dargobądzu (woj. zachodniopomorskie) w 2022 podczas legalnych poszukiwań z wykrywaczami metali, umożliwiło uzyskanie przedziału czasowego między 1533 a 1427 lat p.n.e. Tym samym depozyt ten jest najmłodszym z zespołów omawianych w publikacji. Dodatkowo zdjęcia rentgenowskie pokazały, jak drut mocujący przebiegał wzdłuż siekierki i był następnie kilkukrotnie owijany wokół trzonka. Takie rozwiązania znane są m.in. z południowych Niemiec i Moraw, ale w materiałach z wczesnej epoki brązu z Polski pozostają wyjątkowe. Samo ostrze było wyraźnie asymetryczne, co może być rezultatem długotrwałego użytkowania i kolejnych ostrzeń.
Obserwacje kształtu narzędzi były częścią szerszych analiz traseologicznych, którymi objęto wybrane zabytki z Dargobądza, Kamienia Pomorskiego, Muszkowa, Markosic oraz pojedynczą siekierkę z Warkocza na Dolnym Śląsku. Naukowcy szukali pod mikroskopem rys po szlifowaniu i ostrzeniu, wyszczerbień, deformacji oraz śladów uderzeń. Zdjęcia rentgenowskie wykonano dla 11 przedmiotów, a trzy dodatkowo przebadano za pomocą tomografii komputerowej, która pozwoliła zajrzeć również do wnętrza bardziej złożonych odlewów. W Muszkowie rozpoznano m.in. ślady szlifowania i ponownego ostrzenia bereł sztyletowych, a także celowe złamanie sztyletu przed złożeniem go w ziemi. W przypadku dwustronnego topora z Kamienia Pomorskiego analiza wykazała zaś odmienne użytkowanie obu końców: jeden pozostał spiczasty i nosił ślady wyszczerbień, drugi był tępy i zdeformowany wskutek uderzeń. Zachowane szwy odlewnicze wskazały też, że wykonano go w dwuczęściowej formie, co wskazuje na używanie przez metalurgów bardziej zaawansowanych technik odlewu na wosk tracony.


Nie wszystkie „brązy” były takie same
Drugą kategorię badań stanowiły analizy składu metalu. Dla archeologów nie jest to wyłącznie kwestia chemii. Brąz nie jest osobnym metalem, lecz stopem miedzi z innymi pierwiastkami, a przede wszystkim z cyną. Miedź i cyna nie występowały wszędzie, a dostęp do nich wymagał kontaktów z obszarami, gdzie surowce można było pozyskać, albo z ludźmi uczestniczącymi w ich dalszej wymianie. Różnice w składzie stopów mogą więc pośrednio mówić o dostępie do surowców, funkcjonowaniu sieci wymiany, lokalnych tradycjach metalurgicznych oraz wiedzy rzemieślników, którzy świadomie dobierali proporcje składników do wykonywanych przedmiotów.
W celu analiz zastosowano przede wszystkim metodę przenośnej fluorescencji rentgenowskiej pXRF, a dla części zabytków także dokładniejszą metodę ICP-MS, wymagającą pobrania bardzo niewielkiej próbki. Ta pierwsza bada jedynie skład powierzchni, a druga pozwala lepiej poznać metal zachowany pod warstwą korozji. To rozróżnienie okazało się bardzo istotne. Na skorodowanych zabytkach metoda pXRF potrafiła znacznie zawyżać zawartość cyny, ponieważ produkty korozji nie mają już takiego samego składu jak pierwotny metal. Obserwacje wykonane skaningowym mikroskopem elektronowym wykazały, że nawet pozornie dobrze oczyszczona powierzchnia może zawierać niewidoczne gołym okiem głębokie ogniska korozji.
Dzięki zastosowanym metodom odkryto znaczne różnice między poszczególnymi przedmiotami. Dwustronny topór z Kamienia Pomorskiego zawierał około 2,2% cyny, drut mocujący trzonek siekierki z Dargobądza ponad 11%, a jedna z siekierek z Muszkowa ponad 12%. Niektóre elementy z Muszkowa zawierały natomiast tak mało cyny, że można mówić raczej o przedmiotach wykonanych z miedzi niż klasycznego brązu. Co więcej, nawet zabytki pochodzące z jednego depozytu różniły się proporcjami pierwiastków.
Nic nie było dziełem przypadku?
Interesujący jest również krajobraz, w którym znajdowano przedmioty. Dla 21 z 30 lokalizacji udało się uzyskać informacje o kontekście odkrycia, z czego aż 18 znajdowało się w pobliżu niewielkich cieków, rzek, bagien, terenów okresowo zalewanych lub dawnych zbiorników wodnych. Dotyczy to zarówno całych depozytów, jak i pojedynczych siekierek, które dawniej często traktowano po prostu jako przypadkowe zguby. Nowe dane sugerują, że przynajmniej część z nich mogła trafiać w takie miejsca celowo. W Stobnie w Wielkopolsce siekierkę odkryto dodatkowo około 600 m od grupy kurhanów. Nie pozwala to automatycznie uznać każdego znaleziska za przedmiot ofiarny, ale coraz trudniej tłumaczyć ich rozmieszczenie wyłącznie przypadkiem.
Autorami badań są: prof. Justyna Baron (Instytut Archeologii, Uniwersytet Wrocławski), dr Kamil Nowak (Institute of Archaeology, Austrian Academy of Sciences), dr Dawid Sych (School of Heritage and Culture, University of Leicester), Marek Grześkowiak (Instytut Archeologii, Uniwersytet Wrocławski), dr Grzegorz Szczurek (Uniwersytet Kaliski), dr Anikó Horváth (Laboratory of Environmental Analytics, HUN-REN Institute of Nuclear Research) oraz dr Mirosław Furmanek (Instytut Archeologii, Uniwersytet Wrocławski).
Efekty ich badań pokazują wczesną epokę brązu nie jako moment prostego zastąpienia kamienia metalem, lecz jako okres stosunkowo szybkiego rozprzestrzeniania się nowych umiejętności, wzorców i surowców. Wciąż nie jesteśmy w stanie wskazać konkretnych kopalni, z których pochodziła wykorzystywana ruda metali, bowiem ten problem wymaga dalszych badań. Wiemy jednak, że metalurdzy działający na terenach dzisiejszej zachodniej Polski korzystali z różnych surowców i receptur stopów, a przy wykonywaniu przedmiotów posługiwali się zarówno prostymi formami odlewniczymi, jak i bardziej złożonymi technikami, w tym odlewaniem w formach dwuczęściowych i metodą traconego wosku. Umacnia to tylko nasz aktualny obraz przeszłości, w którym przemieszczały się nie tylko surowce i gotowe przedmioty, lecz także sama wiedza technologiczna.
Źródło: czasopismo „Praehistorische Zeitschrift” (degruyterbrill.com)

Więcej o berłach sztyletowych, ich funkcji oraz skarbie z Muszkowa można przeczytać w artykule „Berła władzy: Skarb z wczesnej epoki brązu z Muszkowa”, przygotowanym przez część autorów omawianych badań i opublikowanym w „Archeologii Żywej” nr 4 (98) 2025. Zachęcamy do zakupu numeru!
Przypisy
- 1BARON J., NOWAK K., SYCH D., GRZEŚKOWIAK M., SZCZUREK G., HORVÁTH A., FURMANEK M. 2026. New Early Bronze Age Metal Finds from Western Poland, „Praehistorische Zeitschrift”, DOI: https://doi.org/10.1515/pz-2026-3018 ↩︎
Archeolog, doktor nauk inżynieryjno-technicznych, popularyzator. Pierwsza osoba, z którą powinno się kontaktować w sprawie patronatów i ewentualnej współpracy z „Archeologią Żywą”. Jego zainteresowania badawcze koncentrują się wokół kultury materialnej późnego średniowiecza i wykorzystania nowoczesnych technologii w archeologii. Pasjonat multimediów i gier komputerowych. Prowadzący cyklu cotygodniowych popularnonaukowych webinarów pt. „Kontekst Archeologii Żywej”




