Jak wyglądał wikiński pochówek w prawie 20-metrowym statku? [REKONSTRUKCJA]

Odkryty w 2018 roku statek wikingów znajdujący się wewnątrz kurhanu doczekał się wspaniałej wizualizacji. Historia tego odkrycia to przykład świetnej współpracy na każdym polu.

Średniowieczną osadę oraz 3 kurhany odkryto na farmie Gjellestad pod Halden na wsypie Smola dzięki badaniom przy pomocy georadaru. Prócz pozostałości po długich domach na opublikowanych zdjęciach wyraźnie widoczny był zarys łodzi mającej blisko 20 metrów.

Odkrycie statku z Gjellestad

Badania geofizyczne podjęto tylko w związku z tym, że w 2017 r. przeprowadzono nadzór archeologiczny. Właściciel działki chciał bowiem założyć instalację wodociągową biegnącą w poprzek terenu leżącego w okolicy słynnego kurhanu Jellhaugen. Już kilka godzin po rozpoczęciu prac odkryto okrągłe, dookolne rowy będące pozostałościami po kurhanach zniwelowanych w wynik prac rolnych. Ot, żadnych pagórków i czegoś wyjątkowego – zwykłe pole orne kryjące pod swoją powierzchnią niesamowite obiekty. Prace dokończono, lecz rok później powrócono w to miejsce by wykonać badania geofizyczne, po to by rozpoznać zasięg obiektów bez potrzeby prac wykopaliskowych.

Do tej pory, w całej Norwegii znane były tylko trzy dobrze zachowane pochówki w statkach, a w całej Europie – 7, przy czym wszystkie badano już dawno temu. Ostatnie z takich znalezisk miało miejsce ponad 115 lat temu! Dzięki zastosowaniu nowoczesnych technik i metod badawczych, nasi norwescy koledzy mogli przeprowadzić badania, które w XX wieku nikomu się nie śniły, a tym samym wzbogacić niepomiernie naszą wiedzę na temat tego typu pochówków.

W trakcie wywiadów dla prasy badacze przyznali, że nie planowali wykorzystywać georadaru w tym miejscu, po prostu skończyli pracę szybciej i mieli jeszcze trochę czasu. Wyniki badań nieinwazyjnych sugerowały, że oba końce statku zostały poważnie uszkodzone, natomiast większa część kadłuba wydawała się nietknięta, a całość wynosiła 16-17 metrów długości.

Odkrycie zaskoczyło również farmera, do którego należy ziemia. Mężczyzna nie miał jednak nic przeciwko dalszym badaniom i był do nich bardzo entuzjastycznie nastawiony.

Po oglądnięciu krótkiego filmiku i naciśnięciu na Begin journey rozpoczynamy całą podróż po przebiegu poszczególnych badań i tego jak zrekonstruowano stanowisko (fot. Gjellestadstory.no)

Badania i rekonstrukcja

Wykopaliska rozpoczęto rok później, 26 sierpnia 2019 r. i trwały dwa tygodnie, w trakcie których założono 10 małych sondaży badawczych. Poza kurhanem, przebadano również doły posłupowe będące pozostałościami po stojących w pobliżu długich domach. Najwyżej położone obiekty archeologiczne odkryto tylko 0,5 pod ziemią. Główne prace skoncentrowano jednak na samym statku.

Archeolodzy mogli zabłysnąć ponownie dzięki starannej eksploracji i dokumentacji. Pomimo wcześniejszych nadziei, drewno statku w większości nie zachowało się do naszych czasów. W niezłym stanie odkryto jedną samotną deskę. Wprawne oko badaczy terenowych rozpoznało jednak układ pozostałych po negatywach widocznych w wykonanych przekrojach profilowych. Pomocną wskazówką było również rozmieszczenie gwoździ, które po zadokumentowaniu ich pozycji, pozwoliły na wykonanie dokładnej rekonstrukcji. W większości położone były w odległości 20 cm, przy czym w jednym miejscu odnaleziono 3 zaraz obok siebie, co wskazywało na miejsce złączy ciesielskich (z ang. scarf1Jeśli ktoś jest specjalistą w dziedzine żeglugi i kojarzy jak brzmi tłumaczenie słowa scarf to prosimy o poprawkę w komentarzu.

Również głębokość na jakiej znajdował się statek, różniła się od wstępnych ustaleń badań geofizycznych. Położony był nie 1 m pod ziemią, sam kil odkryto ok. 30 cm wyżej. Statek był mniejszy i węższy od tych odnalezionych w Oseberg czy Gokstad, bardziej przypominając ten z Tuneskipet. Na korzyść tego z Gjellestad przemawiało dodatkowo to, że zachował się ochronny płaszcz kurhanu, którego nie było już np. w Oseberg. Został on zniwelowany przez prace rolne prowadzone na przestrzeni setek lat.

Efekty prac postanowiono zaprezentować w postaci wspaniałej rekonstrukcji dostępnej na tej stronie (niestety dostępna jest tylko w języku norweskim i angielskim).

Całość przedstawiona jest w postaci wirtualnej wycieczki po cmentarzysku i przyległych domach. W jej trakcie można wejść do domów, a kurhan powoli odsłania swoje tajemnice. Wszystkie informacje wsparte są dodatkowymi oknami, w których tłumaczone są wyniki badań oraz skąd wiemy niektóre rzeczy. Dowiadujemy się czym są doły posłupowe i jak na ich podstawie można zrekonstruować budynki. Możemy również zapoznać się z filmami ukazującymi poszczególne badania.

Co dalej ze stanowiskiem?

W wyniku dwóch tygodni badań powstała bardzo interesująca prezentacja, lecz pojawiło się również wiele pytań. Udało się przebadać jedynie niewielki fragment łodzi, a jeszcze mniejszy całego stanowiska. Nie natrafiono na sam pochówek, ani na przedmioty, które mogłyby stanowić dary grobowe. Nie ma również pewności co do dokładnego datowania poszczególnych obiektów, choć wstępne założenia prezentowane są w wizualizacji. Datowanie dendrochronologiczne deski ze statku wskazują na jej ścięcie po roku 732, ale ślady osadnictwa datowane są na okres 1800 p.n.e. – 500 n.e. Czy odkryte budynki istniały w tym samym czasie co kurhan przykrywający statek. Jak wyglądało to miejsce w wiekach wcześniejszych?

Wiele odkryć metalowych przedmiotów w tym regionie dokonano w trakcie legalnych poszukiwań z wykorzystaniem wykrywaczy metali. Detektoryści pomagali również w trakcie badań w 2019 r. Pośród odnalezionych przedmiotów były liczne odważniki, monety, czy biżuteria z epoki żelaza. Mogą one świadczyć o tym, że na tym obszarze znajdował się w przeszłości targ, a nawet miasto targowe. Dopiero szerokopłaszczyznowe wykopaliska pozwolą uzyskać odpowiedzi na te i pozostałe pytania. Do tego momentu pozostaje nam tylko zapoznać się z rekonstrukcją i trzymać kciuki za sukces dalszych badań, mając nadzieję, że będzie on uaktualniany o nowe informacje.

Redaktor ds. Wpisów Internetowych | strona

Archeolog. Doktorant Politechniki Wrocławskiej. Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Pierwsza osoba, z którą powinno się kontaktować w sprawie problemów ze stroną, profilami AŻ lub ofertami patronatów medialnych. Pasjonat technologii i gier komputerowych.

A może jeszcze...

  • Wirtualna rzeczywistość w archeologii Wirtualna Rzeczywistość jest prawie na wyciągnięcie naszej ręki. Od paru lat, to co kiedyś istniało jedynie w głowach futurologów powoli staje się czymś normalnym. Co zatem fantomatyka […]
  • Góry Kamienne i ich archeologiczne tajemnice Położone w Sudetach Środkowych Góry Kamienne to miejsce niezwykłe. W ich krajobrazach można podziwiać dno morza sprzed ponad 300 mln lat, relikty procesów wulkanicznych zaszłych w trakcie […]
  • Jak powstała Polska? Czy Polanie rzeczywiście istnieli? Który gród Piastowie obrali na swe rodowe gniazdo? Czy Mieszko I był wikingiem? Od kilkudziesięciu lat archeolodzy dokopują się do fundamentów naszego […]
  • Nowy film Zdzisława Cozaca ma zakończyć żywot mitu o Wielkiej Lechii Co działo się na ziemiach między Wisłą a Odrą w okresie, gdy miało się tam rozwijać fantastyczne słowiańskie imperium Wielkiej Lechii? Na to pytanie ma odpowiedzieć film „Z otchłani […]
  • Jak wyglądały domy w starożytnym Egipcie? Kilkanaście domów sprzed ok. 3 tys. lat, wraz z ich wyposażeniem, przebadali archeolodzy w Tell el-Retaba w egipskiej Delcie Nilu. Badania konstrukcji z tego okresu historii Egiptu to […]
  • Archeologia Żywa 2 (76) 2020 Wśród archeologów krąży żart, że jak nie umiemy wskazać praktycznej funkcji odnalezionego przedmiotu lub obiektu, to uznajemy go za kultowy. Archeologia Żywa 2 (76) 2020 "Tajemnice […]

CZY TEŻ W DZIECIŃSTWIE CHCIAŁEŚ BYĆ ARCHEOLOGIEM?

My od zawsze! Cześć, ARCHEOLOGIA ŻYWA to mały zespół osób kochających odkrywanie i pisanie o przeszłości. Czujemy jednak, że wciąż zna ją zbyt mało osób. Pytanie, czy chcesz nam pomóc w promocji naszej historii?

Dodaj komentarz

Ocena przepisu