Czy ponad 80 lat po likwidacji niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Treblinka II można jeszcze odnaleźć ślady jego zabudowy? Polsko-brytyjski zespół naukowców przeprowadził badania, które pozwoliły doprecyzować przestrzenną interpretację części infrastruktury obozowej. Szczególnie interesujące okazały się wyniki dotyczące jednego z potencjalnych miejsc masowych egzekucji, ukrytego pod pozorem placówki medycznej.
Treblinka II, położona na Mazowszu, około 100 km na północny wschód od Warszawy, była jednym z trzech niemieckich obozów zagłady utworzonych w ramach akcji „Reinhardt”, obok Bełżca i Sobiboru. Jej funkcjonowanie rozpoczęło się 23 lipca 1942 roku, kiedy przybył pierwszy transport Żydów z warszawskiego getta. Do jesieni 1943 roku zamordowano tutaj prawdopodobnie ponad 800 tys. osób, przede wszystkim Żydów deportowanych z okupowanej Polski i innych krajów Europy. Po buncie więźniów z 2 sierpnia 1943 roku Niemcy stopniowo likwidowali obóz, rozbierając zabudowania, niszcząc komory gazowe i zacierając ślady popełnionych zbrodni. Na jego miejscu urządzono gospodarstwo rolne, a teren zaorano i obsiano łubinem.
Zacieranie śladów odbywało się również w ramach Sonderaktion 1005, tajnej niemieckiej operacji polegającej na wydobywaniu i paleniu zwłok ofiar masowych mordów. Po wojnie przeprowadzono pierwsze oględziny terenu i śledztwa, jednak dokładne rozmieszczenie wielu obozowych instalacji pozostało niepewne. Nie zachowały się bowiem oryginalne plany pozwalające precyzyjnie odtworzyć ich lokalizację. Dodatkowo budowa monumentalnego upamiętnienia, ukończona w 1964 roku, zmieniła powierzchnię dawnego obozu i utrudniła prowadzenie późniejszych badań archeologicznych.


Badania bez naruszania ziemi
Nowych informacji dostarczyły badania prowadzone w ramach projektu rozpoczętego w 2017 roku pod kierownictwem dr. inż. Sebastiana Różyckiego z Politechniki Warszawskiej. W latach 2018–2020 polsko-brytyjski zespół przeprowadził pierwsze na terenie obozu pomiary magnetometryczne, których wyniki opublikowano właśnie na łamach czasopisma „Archaeological Prospection”1RÓŻYCKI S., PISZ M., BYLINA P., WALKER J., BENOIT L. 2026. Dark Heritage Prospection – Mapping the Treblinka II Extermination Camp Using a Magnetometer Survey and Integrated Archival Sources, „Archaeological Prospection”, https://doi.org/10.1002/arp.70067.. Autorami opracowania są dr inż. Sebastian Różycki i dr hab. Paweł Bylina, prof. PW, z Wydziału Geodezji i Kartografii Politechniki Warszawskiej oraz dr Michał Pisz, dr James Walker i Lucy Benoit z University of Bradford. Od 2022 roku badania nieinwazyjne są kontynuowane, przede wszystkim z wykorzystaniem georadaru (GPR), a ich wyniki są obecnie przygotowywane do osobnej publikacji. Prace zespołu Politechniki Warszawskiej finansowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Badacze rozpoczęli od analizy relacji ocalałych więźniów, dokumentacji powojennych śledztw oraz archiwalnych fotografii lotniczych. Szczególnie przydatne okazały się zdjęcia wykonane przez Luftwaffe 29 września 1944 roku i polskie lotnictwo wojskowe w 1950 roku. Po ich odpowiednim przetworzeniu można było porównać dawne ślady zabudowy i prac ziemnych ze współczesnymi mapami. Następnie na sześciu obszarach o łącznej powierzchni ponad 2,8 ha wykonano pomiary magnetometryczne. Metoda ta pozwala rejestrować niewielkie zmiany ziemskiego pola magnetycznego, związane między innymi z obecnością metalu, pozostałościami budynków czy miejscami, w których intensywnie palono ogień. Wszystkie prace prowadzono bez naruszania gruntu, zgodnie z wymogami ochrony miejsca pamięci i żydowskiego prawa religijnego.
Gdzie znajdował się lazaret?
Jednym z najważniejszych rezultatów było wskazanie prawdopodobnej lokalizacji tzw. lazaretu. Nazwa ta stanowiła element oszustwa stosowanego przez niemiecką obsługę obozu. W pobliżu strefy przyjmowania transportów znajdował się niewielki budynek oznaczony symbolem Czerwonego Krzyża. Kierowano tam osoby starsze, chore, ranne, niepełnosprawne, a także dzieci pozbawione opieki. Więźniowie mieli wierzyć, że otrzymają pomoc medyczną. Według zeznań świadków strażnicy nosili białe fartuchy i opaski z czerwonym krzyżem, a przyprowadzane osoby rozstrzeliwano. Ich ciała wrzucano do znajdującego się za budynkiem dołu, gdzie następnie je palono. W południowo-zachodniej części badanego terenu magnetometry zarejestrowały trzy duże, nieregularne anomalie o średnicy około 25–30 m. Wyróżniały się wyjątkowo silnym sygnałem, wskazującym na oddziaływanie wysokiej temperatury. Ich lokalizacja odpowiadała śladom widocznym na archiwalnych fotografiach lotniczych. Dodatkowym argumentem okazały się zeznania byłego więźnia Oskara Strawczyńskiego, który umiejscawiał lazaret około 150 m od baraków, w których rozbierano nowo przybyłe osoby, w pobliżu granicy obozu. Inni świadkowie opisywali znajdujący się za budynkiem dół z nieustannie podtrzymywanym ogniem.
Na podstawie tych informacji badacze uznali, że jedna z anomalii najprawdopodobniej odpowiada miejscu palenia ciał przy lazarecie. Nie oznacza to jednak jednoznacznego potwierdzenia lokalizacji samego budynku. Pozostałe dwa obiekty mogły być wykorzystywane do podobnych celów lub służyć do niszczenia odzieży, dokumentów i innych pozostałości obozowego wyposażenia. Naukowcy zaznaczają, że funkcje tych miejsc mogły zmieniać się w kolejnych miesiącach funkcjonowania obozu.


Bocznica, komory gazowe i baraki
Badania pozwoliły również wskazać prawdopodobny przebieg bocznicy kolejowej, którą transporty trafiały do obozu. Na długości około 110 m zarejestrowano liniowe skupisko anomalii o szerokości do 4 m, odpowiadające przypuszczalnej trasie torowiska. W jego sąsiedztwie rozpoznano prostokątny obiekt o szerokości około 15 m i długości przekraczającej 30 m. Mógł on stanowić pozostałość rampy rozładunkowej lub budynku służącego za dworzec kolejowy. W tej części obozu przybywających więźniów rozdzielano, odbierano im dobytek, a większość kierowano bezpośrednio na śmierć. W rejonie starszych komór gazowych naukowcy zarejestrowali z kolei skupisko anomalii o wymiarach około 20 × 12 m. Odpowiada ono wielkości budynku opisywanego przez ocalałego więźnia Jankiela Wiernika, mieszczącego trzy komory o wymiarach około 5 × 5 m każda. Lokalizację tego obiektu wskazywały już wcześniejsze badania archeologiczne prowadzone przez zespół Caroline Sturdy Colls ze Staffordshire University. Nowe pomiary potwierdzają przede wszystkim znaczny stopień zniszczenia i rozebrania konstrukcji, choć nie wykluczają zachowania fragmentów fundamentów. W sąsiedztwie rozpoznano również możliwe pozostałości baraku więźniów Sonderkommando, zmuszanych do pracy przy obsłudze obozowego systemu zagłady, oraz ślady potencjalnych wież strażniczych.
Wszystkie zebrane dane posłużyły do przygotowania nowych opracowań rysunków Samuela Willenberga, więźnia ocalałego z buntu w 1943 roku. Autorzy podkreślają, że dotychczas zbadano jedynie wybrane fragmenty terenu, a część jego pozostałości nadal znajduje się pod współczesnymi obszarami leśnymi. Badacze nie wykluczają, że w przyszłości część wskazanych lokalizacji uda się zweryfikować podczas ograniczonych wykopalisk archeologicznych. Wymagałoby to jednak uzgodnień z odpowiednimi organizacjami żydowskimi i zachowania szczególnej ostrożności. Na razie planowana jest kontynuacja badań nieinwazyjnych, przede wszystkim z wykorzystaniem magnetometrów i georadaru. Jednak już obecne rezultaty pokazują, że mimo systematycznego niszczenia zabudowy i późniejszych przekształceń terenu zachowały się materialne ślady, które pomagają odtwarzać organizację jednego z największych niemieckich obozów zagłady.
Źródło: „Archaeological Prospection”
Przypisy
- 1RÓŻYCKI S., PISZ M., BYLINA P., WALKER J., BENOIT L. 2026. Dark Heritage Prospection – Mapping the Treblinka II Extermination Camp Using a Magnetometer Survey and Integrated Archival Sources, „Archaeological Prospection”, https://doi.org/10.1002/arp.70067. ↩︎
Archeolog, doktor nauk inżynieryjno-technicznych, popularyzator. Pierwsza osoba, z którą powinno się kontaktować w sprawie patronatów i ewentualnej współpracy z „Archeologią Żywą”. Jego zainteresowania badawcze koncentrują się wokół kultury materialnej późnego średniowiecza i wykorzystania nowoczesnych technologii w archeologii. Pasjonat multimediów i gier komputerowych. Prowadzący cyklu cotygodniowych popularnonaukowych webinarów pt. „Kontekst Archeologii Żywej”





