Naszemu polskiemu zespołowi przypadły badania przykościelnego cmentarza w Libkovicach (zachodnie Czechy) (fot. P. Konczewski)

Na ratunek 3000 szkieletów. AŻ i unikatowe stanowisko w Libkovicach.

  • 212
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Polacy, Czesi, Holendrzy, Finowie i Kirgizi. To nie początek dowcipu, a skład zespołu badawczego aktualnie pracującego w czeskich Libkovicach. W ramach polskiej ekipy pracuje nasza Redakcja, wraz z badaczami z Katedry Antropologii Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Po miesiącu wytężonego wysiłku, uznaliśmy, że nadszedł czas na krótki reportaż.

Libkovice położone są w północno-zachodnich Czechach, w powiecie Most. Dlaczego znaleźliśmy się tam? Czy to z tego powodu, że w Polsce odkryto już wszystko? Oczywiście, że nie! Poproszeni jednak zostaliśmy o pomoc przez Ústav archeologické památkové péče severozápadních Čech w Moście i nie bylibyśmy nigdy w stanie odmówić naszym serdecznym kamratom. Szczególnie gdy oferują nam możliwość pracy na takim stanowisku.

Libkovice są bowiem miejscem unikatowym na skalę światową! Po pierwsze, znamy nie tylko datę powstania średniowiecznej wioski, ale i również dokładny moment jej opuszczenia. Po drugie, pozostałości wielowiekowego funkcjonowania są całkowicie niezakłócone przez inne czynniki. Po trzecie, pozostałości osadnictwa na terenie wsi sięgają o wiele głębiej niż średniowiecze, przynajmniej aż do neolitu. Mamy więc niepowtarzalną okazję być częścią badań świetnie zachowanego miejsca, zasiedlonego prawie nieprzerwanie od neolitu, aż po wiek XXI! A cała sprawa ma związek z odkrywkową kopalnią węgla brunatnego.

Libkovice – średniowieczna wieś na skraju kopalni

Kościół św. Michała Archanioła w Libkovicach tuż przed wyburzeniem w 2002 roku (fot. Nadkachna [CC BY 3.0], via Wikimedia Commons)

Pierwsza pisemna wzmianka na temat opisywanej wioski pochodzi z XII w. Pojawia się ona w liście księcia Bedřicha. Od XIII w. wielokrotnie występuje w różnych dokumentach. Najważniejsze jednak, że w 1240 r. wieś staje się własnością cysterskiego klasztoru w pobliskim Oseku i pozostaje nią do połowy XIX wieku 1)Wtrącić można, że sam klasztor jest niesamowitym obiektem, niestety przez najbliższe lata będzie niedostępny z powodu gruntownego remontu.

Najprawdopodobniej pod koniec XIII wieku powstaje pierwszy kamienny kościół p.w. św. Mikołaja. Przez wieki, miejsce to nie wyróżniało się niczym spośród innych okolicznych wiosek. Niektóre z badanych we wcześniejszych latach XVIII w. budynków stały dokładnie w tym miejscu co ich średniowieczni poprzednicy. Typowy układ z jedną główną drogą, dwoma rzędami zagród po jej obu stronach i leniwie snującym się przez jej centrum strumieniem, w większości pozostawał niezmieniony, aż do początku XIX w. Wtedy też stary kościół został zburzony i zastąpiony przez świątynię p.w. św. Michała Archanioła. Poważne zmiany dopiero jednak nadchodziły. Jeszcze przed połową XX w. wieś przeżyła gwałtowny rozwój związany z industrializacją regionu, w tym głównie wydobyciem węgla. Spowodowało to, że w ciągu 100 lat liczba mieszkańców wzrosła siedmiokrotnie, z 321 do 2314 osób.

Niestety górnictwo, które było głównym czynnikiem rozwoju Libkovic, ostatecznie stało się ich zgubą. W 1989 r., miesiąc po aksamitnej rewolucji, wydano nakaz by zburzyć wioskę w nadchodzących latach i uwolnić kolejny obszar pod ciągle powiększającą się, pobliską kopalnię odkrywkową. Pomimo protestów mieszkańców i ekologicznych aktywistów w 1993 r., doszło do rozbiórki zabudowań. Najdłużej ostał się kościół jednak i on w 2002 również został zburzony. I tutaj my wchodzimy na arenę dziejów…

Bez współpracy archeologii i antropologii nie moglibyśmy nawet marzyć o takich badaniach (fot. P. Konczewski)

Międzynarodowo na ratunek przeszłości

Niedawno minęło dwadzieścia lat od decyzji skazującej Libkovice na zagładę. Niezależnie od tego jaką postawę przyjmie się wobec przemysłu górniczego, należy pochwalić właściciela wspominanej kopalni za odpowiednio podejmowane działania. Severočeské doly a.s. nie tylko zajmują się rekultywacją wyeksploatowanych terenów. Co najważniejsze dla nas – z odpowiednim wyprzedzeniem organizują badania ratownicze mające na celu dokumentację stanowisk archeologicznych znajdujących się na ich terenie. W tym właśnie m.in. Libkovic.

Jak wspomniałem na początku nie jesteśmy jedynym zespołem pracującym na terenie zburzonej wioski. Prócz pracowników UAPP z Mostu, jest z nami Západočeská univerzita z Pilzna. Ci ostatni przywieźli do Libkovic nie tylko swoich, ale i studentów z zagranicy – Holandii, Finlandii i Kirgistanu. Jako, że my ściśle współpracujemy z Katedrą Antropologii Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu powierzonym nam obszarem badań jest przykościelny cmentarz użytkowany zarówno w średniowieczu, jak i w okresie nowożytnym. I tak jak to zwykle bywa na cmentarzach użytkowanych przez wieleset lat, tak sytuacja, delikatnie ujmując jest co najmniej skomplikowana.

Dwa kościoły, dwa cmentarze

Średniowieczny kościół św. Mikołaja został zbudowany w stylu gotyckim. Znajdował się w centrum Libkovic i zorientowany był wzdłuż osi W-E. Otaczał go kamienny mur cmentarny. Znajdował się on w różnej odległości od świątyni – od 7 do 16 metrów. Po zburzeniu starego, nowy kościół św. Michała powstał w tym samym miejscu, jednak jego oś została przesunięta i zorientowano go po osi NW-SE. Wraz z nim powstał nowy mur cmentarny przebiegający od 5 do 9 metrów od świątyni. Obszar dla ewentualnych pochówków został więc mocno zawężony. Użytkowano bowiem w tym czasie już kolejny cmentarz znajdujący się w innej części wioski.

Nasi czescy koledzy oszacowali, że na cmentarzu w sumie może znajdować się 3000 pochowanych osób. Po pierwszym miesiącu prac wiemy już, że to bardzo prawdopodobna liczba. O ile odnajdywane kości są przeważnie w dobrym stanie, to stan samych szkieletów bywa przeróżny. Wieki funkcjonowania tego jednego cmentarza spowodowały, że wiele pochówków wkopywanych było w starsze. Nie raz, czy dwa, paręnaście dobrych minut spędzaliśmy wraz z antropologami zastanawiając się, jak to możliwe, że w tym układzie widoczne są właśnie te kończyny. Albo co stało się z resztą szkieletu, z którego odnajdujemy wyłącznie kończyny dolne.

Wśród pochówków wyraźnie widoczne są dwa horyzonty czasowe – średniowieczny i nowożytny. Te pierwsze zorientowane są wzdłuż osi W-E. Z ich zasypisk wydobywamy fragmenty ceramiki z XIII i XIV w. Z kolei wraz ze szkieletami odnajdujemy tak charakterystyczną dla słowiańszczyzny biżuterię, jak np. zausznice. Pochówki z horyzontu nowożytnego najczęściej niszczą zarówno te średniowieczne, jak i młodsze – również nowożytne. Zorientowane są wzdłuż osi N-S, a odkrywane przy nich przedmioty datowane są na okres od XVI do XVIII w.

Wyjątkowymi obiektami było pięć ossuariów, które powstały w trakcie budowy nowego kościoła. Wszystkie szczątki ludzkie, na które natrafiono podczas kopania fundamentów zostały umieszczone w jednej z tych jam. Dodatkowo, bezpośrednio na jednej z nich – największej – powstał nowy mur cmentarny. W przypadku tego typu pochówków określenie liczby osób opiera się głównie na liczbie ekshumowanych czaszek. Ostatecznie w obiekcie tym, mierzącym 2 x 1,8 x 0,5 m, odnaleźliśmy ok. 150 całych czaszek i paręset dodatkowych fragmentów tych, które uległy zniszczeniu! Ekshumacja tylko tego ossuarium trwała prawie miesiąc i trzy dzielne studentki antropologii, które od czasu do czasu wspierane były przez dodatkowe osoby, spisały się w swej wytrwałości na medal. Przeczuwam, że zapamiętają one ten miesiąc na bardzo długo.

Pierwszy miesiąc za nami

Minął dopiero (aż?) miesiąc, ale postęp prac jest zdecydowanie widoczny. Najbardziej zaskoczeni naszym tempem pracy są chyba koledzy z Czech. Pomimo świetnego przygotowania na nasz przyjazd, bardzo szybko zorientowali się, że na wydobywane szkielety potrzebny będzie dodatkowy kontener magazynowy.

To pierwszy, wstępny reportaż z naszych badań w Libkovicach, ale obiecujemy, że może nie na bieżąco, ale coś na pewno jeszcze napiszemy. Chociażby o przedmiotach, które odkrywamy w trakcie badań, a także samych pochowanych osobach – ich płci, wieku i kondycji biologicznej. O to jednak będziemy musieli poprosić antropologów. Zdecydowanie gdyby nie to, że nasza współpraca jest możliwa nigdy nie podjęlibyśmy się tego zadania. Na szczęście, nie tylko dla szacunku wobec przeszłych mieszkańców Libkovic, ale i ogólnie pojmowanego dziedzictwa kulturowego, dla chcących wszystko jest możliwe!

Galeria złapanych w obiektywie

Radosław Biel

Redaktor wpisów internetowych "Archeologii Żywej"
Home Page  Public Email  Researchgate  Academia  Twitter  Facebook  LinkedIn  Google+  Instagram 

Archeolog. Doktorant Politechniki Wrocławskiej. Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Pierwsza osoba, z którą powinno się kontaktować w sprawie problemów ze stroną, profilami AŻ lub ofertami patronatów medialnych. Pasjonat technologii i gier komputerowych. ...więcej →


  • 212
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Odnośniki:   [ + ]

1.Wtrącić można, że sam klasztor jest niesamowitym obiektem, niestety przez najbliższe lata będzie niedostępny z powodu gruntownego remontu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

css.php