„W Polsce może być to największe cmentarzysko tego typu” – mówi prof. Dariusz Poliński, kierujący badaniami nowożytnego cmentarzyska w Pniu. Jak podkreśla, na stanowisku odkryto już ponad 100 pochówków, z czego co najmniej kilkanaście ma charakter atypowy.
W Pniu (woj. kujawsko-pomorskie) od ponad dwóch dekad trwają badania prowadzone przez zespół pod kierownictwem naukowym badacza z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Stanowisko datowane jest na XVII wiek i jak wskazują dotychczasowe ustalenia miało najprawdopodobniej charakter protestancki. Tym, co wyróżnia je na tle innych cmentarzysk z tego okresu, jest jednak wyjątkowo duża liczba tzw. pochówków atypowych, które od początku przyciągają uwagę badaczy.
Jak relacjonowano na łamach portalu „Nauka w Polsce”1KRAJCZYŃSKA-WUJEC E. 2026. Archeolog: cmentarzysko w Pniu może być największą w Polsce nekropolią osób odrzuconych, „Nauka w Polsce”, URL: https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C112181%2Carcheolog-cmentarzysko-w-pniu-moze-byc-najwieksza-w-polsce-nekropolia-osob (Dostęp: 31.03.2026)., na cmentarzu odkryto dotąd 101 pochówków. Wśród nich co najmniej kilkanaście uznano za nietypowe, a kolejne mogą do tej grupy dołączyć w miarę postępu analiz. W ostatnim sezonie badawczym odsłonięto m.in. groby płodów, noworodków oraz nastolatków w wieku 12–15 lat. Już sama skala i różnorodność tych znalezisk sprawiają, że stanowisko w Pniu może być jednym z największych tego typu stanowisk znanych na terenie dzisiejszej Polski.
Groby, które budzą niepokój

To, co określane jest jako „atypowe”, odnosi się przede wszystkim do sposobu traktowania zmarłych. W wielu grobach archeolodzy natrafili na elementy interpretowane jako formy zabezpieczenia przed powrotem zmarłego. Do pochówków wkładano sierpy, stosowano kłódki, przygniatano ciała kamieniami, a w niektórych przypadkach chowano zmarłych twarzą do ziemi. Jak wyjaśnia prof. Poliński, takie praktyki wynikały z obaw, że zmarły może powrócić i zaszkodzić żywym.
Badacz podkreśla, że podobne pochówki znane są także z innych stanowisk w Polsce, jednak zwykle mają charakter incydentalny. W Drawsku w Wielkopolsce odkryto zaledwie kilka takich grobów wśród setek pochówków, a w Gliwicach nietypowe pochówki wiązano z osobami skazanymi na śmierć. W Pniu sytuacja wygląda inaczej, ponieważ liczba takich przypadków jest wyraźnie większa, co skłania do interpretacji, że całe cmentarzysko mogło pełnić szczególną funkcję. Jak wskazuje kierownik badań, możliwe jest, że chowano tu osoby odrzucone przez społeczność: chore, budzące lęk lub w jakiś sposób „inne”. To interpretacja spójna z kontekstem odkryć, ale co warto podkreślić nadal pozostaje hipotezą opartą na dotychczasowych wynikach badań.
Zosia i inne historie z cmentarzyska
Najbardziej znanym pochówkiem z Pnia jest młoda kobieta, którą pochowano z sierpem na szyi i kłódką na palcu stopy. Badacze nadali jej umownie imię Zosia. To właśnie jej przypadek stał się symbolem całego stanowiska, zwłaszcza po wykonaniu rekonstrukcji twarzy przez szwedzkiego rekonstruktora Oscara Nilssona. Efekt jego pracy, podobnie jak działania zespołu badawczego prowadzącego badania w Pniu, został wyróżniony w dorocznym podsumowaniu roku organizowanym przez czasopismo „Archeologia Żywa”. Badania wykazały, że kobieta cierpiała na naczyniaka mostka, który mógł powodować widoczne deformacje ciała i ból, czyli cechy, które w dawnych społecznościach mogły budzić niepokój.
Jednak Zosia nie jest jedynym intrygującym przypadkiem. Na cmentarzysku odkryto m.in. grób kobiety cierpiącej na zaawansowaną kiłę. Jej ciało było częściowo otoczone kamieniami, co interpretowane jest jako kolejna forma zabezpieczenia. W innym przypadku znaleziono pochówek młodego mężczyzny z małym dzieckiem ułożonym na jego nogach, Sytuację rzadką i trudną do jednoznacznego wyjaśnienia. Szczególnie poruszające są także pochówki dzieci i płodów, które zachowały się mimo bardzo delikatnej struktury kości. Ich odkrycie było dużym zaskoczeniem dla zespołu badawczego i pokazuje, jak wiele jeszcze można dowiedzieć się o życiu i śmierci ludzi w XVII wieku.
Jak tłumaczy prof. Poliński, tego typu praktyki należy rozpatrywać w szerszym kontekście epoki. XVII wiek był czasem wyjątkowo trudnym: okres małej epoki lodowcowej przynosił nieurodzaj i głód, Europę pustoszyły wojny, a epidemie dziesiątkowały ludność. W świecie, w którym nie znano przyczyn chorób, ludzie szukali wyjaśnień i winnych swoich nieszczęść. W tym kontekście osoby chore, zachowujące się nietypowo lub wyróżniające się wyglądem mogły być postrzegane jako zagrożenie. Praktyki „zabezpieczające” zmarłych były więc próbą ochrony społeczności przed tym, co niezrozumiałe i budzące lęk. Jak podkreśla badacz, podobne wierzenia i działania utrzymywały się w niektórych regionach Europy jeszcze bardzo długo, sięgając nawet XX wieku.
Od odkrycia do popularyzacji
Obecnie prowadzona jest zbiórka środków na wykupienie praw do rekonstrukcji oraz stworzenie możliwości jej prezentacji2TSE EWOLUCJA 2026, Na zapłatę za rekonstrukcję Zosi z Pnia. „zrzutka.pl”, URL: https://zrzutka.pl/xbaakd (Dostęp: 31.03.2026).. Organizatorzy – Toruńskie Stowarzyszenie Edukacyjne „Ewolucja” – podkreślają, że chcą, aby pełnowymiarowa rekonstrukcja Zosi stała się symbolem opowieści o wykluczeniu i narzędziem popularyzacji archeologii. W ich przekazie pojawia się wizja przywrócenia jej „miejsca w pamięci zbiorowej” oraz wykorzystania tej historii do budowania mostu między nauką a odbiorcami. Trudno nie docenić tej intencji i potencjału samego projektu.
Jednocześnie z treści samej zbiórki i komunikatów towarzyszących nie wynika w pełni, jak miałby wyglądać dalszy los rekonstrukcji. Pojawiają się różne scenariusze: od stworzenia stałej ekspozycji po możliwość przekazania jej za granicę, jeśli nie uda się zabezpieczyć finansowania. W przestrzeni publicznej pojawiły się także deklaracje samorządowców dotyczące potencjalnej lokalizacji wystawy. Co znamienne, sama kwestia finansowania budzi zaskoczenie nawet wśród osób zaangażowanych w rozmowy. Sam starosta bydgoski Piotr Kozłowski przyznał, że nie był świadomy, iż rekonstrukcja nie została dotąd opłacona, i wskazał na konieczność sprawdzenia możliwości prawnych ewentualnego wsparcia ze środków publicznych. Zapowiedzi z listopada ubiegłego roku dotąd jednak nie przerodziły się w konkretne działania[red]KLICH D. 2025. Wampirka Zosia trafi do ostromeckiej piwnicy czy do Szwecji? Samorządy chcą się bić o dziewczynę, „Radio PiK”, URL: https://www.radiopik.pl/2,134271,wampirka-zosia-trafi-do-ostromeckiej-piwnicy-czy-do-szwecji-samorzady-chca-sie-bic-o-dziewczyne (Dostęp: 31.03.2026).[/red]
Z perspektywy odbiorców, a szczególnie potencjalnych darczyńców, kluczowe pozostają więc pytania o konkrety. Czy rekonstrukcja będzie dostępna publicznie i w jakiej formie? Kto będzie za nią odpowiadał w dłuższej perspektywie? Dopiero takie informacje pozwalają w pełni zrozumieć skalę przedsięwzięcia i świadomie podjąć decyzję o jego wsparciu.
W ostatnich dniach pojawiły się jednak sygnały, że sprawa może faktycznie znaleźć rozwiązanie na poziomie instytucjonalnym3ANDRZEJEWSKA-KURAS A., WALENTYN Ż. 2026. Wampirka Zosia musi zostać w regionie – mówi marszałek Piotr Całbecki i deklaruje finansowe wsparcie, „Radio PiK”, URL: https://www.radiopik.pl/2,137505,wampirka-zosia-musi-zostac-w-regionie-mowi-marszalek-piotr-calbecki-i-deklaruje-finansowe-wsparc (Dostęp: 31.03.2026).. Marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki zapowiedział działania zmierzające do zatrzymania rekonstrukcji w regionie oraz zadeklarował wsparcie finansowe. Jednocześnie pojawiła się propozycja, by miejscem stałej ekspozycji mógł stać się pałac w Ostromecku. Jeśli te deklaracje znajdą potwierdzenie w konkretnych decyzjach, mogą istotnie zmienić sytuację i nadać całemu przedsięwzięciu bardziej stabilne ramy.
Źródła: Nauka w Polsce (naukawpolsce.pl), Polskie Radio PiK (radiopik.pl), zrzutka.pl (zrzutka.pl)
Zapis spotkania w ramach cyklu webinarów pt. „Kontekst” przybliżający wyniki badań nowożytnego cmentarzyska w Pniu
Przypisy
- 1KRAJCZYŃSKA-WUJEC E. 2026. Archeolog: cmentarzysko w Pniu może być największą w Polsce nekropolią osób odrzuconych, „Nauka w Polsce”, URL: https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C112181%2Carcheolog-cmentarzysko-w-pniu-moze-byc-najwieksza-w-polsce-nekropolia-osob (Dostęp: 31.03.2026).
- 2TSE EWOLUCJA 2026, Na zapłatę za rekonstrukcję Zosi z Pnia. „zrzutka.pl”, URL: https://zrzutka.pl/xbaakd (Dostęp: 31.03.2026).
- 3ANDRZEJEWSKA-KURAS A., WALENTYN Ż. 2026. Wampirka Zosia musi zostać w regionie – mówi marszałek Piotr Całbecki i deklaruje finansowe wsparcie, „Radio PiK”, URL: https://www.radiopik.pl/2,137505,wampirka-zosia-musi-zostac-w-regionie-mowi-marszalek-piotr-calbecki-i-deklaruje-finansowe-wsparc (Dostęp: 31.03.2026).
Archeolog, doktor nauk inżynieryjno-technicznych, popularyzator. Pierwsza osoba, z którą powinno się kontaktować w sprawie patronatów i ewentualnej współpracy z „Archeologią Żywą”. Post-doc w Katedrze Antropologii Instytutu Biologii Środowiskowej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Jego zainteresowania badawcze koncentrują się wokół kultury materialnej późnego średniowiecza i wykorzystania nowoczesnych technologii w archeologii. Pasjonat multimediów i gier komputerowych. Prowadzący cyklu cotygodniowych popularnonaukowych webinarów pt. „Kontekst”






