, , ,

Szkoła jako stanowisko archeologiczne? Polscy badacze opisali ślady zbrodni wojennych w Jahidnem

|


, , , , , ,

W marcu 2022 roku we wsi Jahidne w obwodzie czernihowskim rosyjscy żołnierze zamknęli w piwnicy miejscowej szkoły około 368 cywilów, w tym 69 dzieci. Z wycieńczenia zmarło w niej 10 osób, a kolejnych 17 lub 19 mieszkańców zginęło w innych częściach wsi. Dziś to miejsce stało się przedmiotem badań archeologii współczesności. Artykuł opublikowany na łamach „Antiquity” pokazuje, że archeologia może służyć nie tylko do badania odległej przeszłości.

Dr Grzegorz Kiarszys z Instytutu Historii Uniwersytetu Szczecińskiego oraz Marek Lemiesz aktualnie będący pracownikiem Międzynarodowego Ośrodka Badań i Analiz nad Dziedzictwem w Zagrożeniu we Wrocławiu, opisują Jahidne jako przykład miejsca, w którym zbrodnia wojenna pozostawiła po sobie wyraźny i czytelny zapis materialny, choć tylko przez pewien czas1KIARSZYS G., LEMIESZ M. 2026, Spectres of violence: contemporary archaeology of the Yahidne war crime, „Antiquity”, s. 1–22, DOI: https://doi.org/10.15184/aqy.2026.10322.. Podczas 27 dni rosyjskiej okupacji szkołę zamieniono w garnizon i punkt dowodzenia, a jej piwnicę o powierzchni ok. 200 m2 w prowizoryczne więzienie. W bardzo ciasnej przestrzeni, bez dostępu do zaplecza sanitarnego oraz przy minimalnych racjach wody i pożywienia, przetrzymywano setki ludzi. Najmłodsze uwięzione dziecko miało półtora miesiąca, najstarsza osoba 93 lata. Autorzy zaznaczają, że dokładna liczba ofiar poza piwnicą nadal pozostaje przedmiotem ustaleń.

Badacze nie prowadzili klasycznych wykopalisk, lecz połączyli kilka rodzajów źródeł. Podstawą były rozmowy i wywiady ze świadkami przeprowadzane od grudnia 2022 do marca 2025 roku, dokumentacja fotograficzna szkoły i wsi, a także krytyczna analiza reportaży i filmów dokumentalnych. Uzupełnieniem stały się dwa wysokorozdzielcze obrazy satelitarne Maxar z 18 i 22 marca 2022 roku, czyli z okresu, gdy wieś znajdowała się pod okupacją. Dzięki nim udało się uchwycić układ wojskowych pojazdów, umocnień polowych, ślady ostrzału i skalę zniszczeń budynków. Jednocześnie obrazy te dobrze pokazują podstawowe ograniczenie takiej dokumentacji: widać na nich aparat przemocy, ale nie samych cywilów zamkniętych pod ziemią.

Archeologia współczesności

Ważną częścią projektu była również cyfrowa dokumentacja budynku. Po tym, jak część artefaktów zabezpieczyło Muzeum Historyczne im. Wasyla Tarnowskiego w Czernihowie, pod koniec 2023 roku przeprowadzono skanowanie lidarowe szkoły, wykonano modele fotogrametryczne wybranych elementów wnętrz, opracowano plany CAD i pełną dokumentację fotograficzną potrzebną do przyszłego remontu. Skanowanie zorganizował Narodowy Instytut Dziedzictwa na oficjalne zaproszenie Ministerstwa Kultury Ukrainy. Autorzy podkreślają, że takie działania mają znaczenie nie tylko badawcze, ale też praktyczne. Budynek został uszkodzony w czasie walk, więc wszelkie przyszłe prace remontowe mogą zatrzeć część śladów okupacji.

Sam materiał ruchomy opisany w artykule jest wyjątkowo wymowny. W piwnicy zachowały się krzesła, stoły do ping-ponga, łóżeczka dziecięce zniesione z górnych kondygnacji i drzwi używane jako prowizoryczne posłania. Na betonowej posadzce rozkładano karton, by choć trochę odizolować się od zimna. Wśród pozostawionych rzeczy znaleziono ubrania, plastikowe torby, kubki, resztki wojskowych racji żywnościowych, słoiki z kiszonymi ogórkami dawanymi więzionym przez żołnierzy, a także podręczniki szkolne.

Szczególne miejsce w analizie zajmują rysunki i napisy na ścianach. Dzieci rysowały kwiaty, chmury, słońce, ukraińskie flagi, postacie z gier komputerowych i fantastyczne stworzenia. Tam, gdzie brakowało kredek, używano węgla drzewnego. Dorośli zostawiali przede wszystkim kalendarze, którymi odliczano dni uwięzienia. Jeden z najlepiej zachowanych zapisów zaznacza dzień wycofania rosyjskich wojsk oraz powrotu sił ukraińskich – „nasi przyszli”. Obok zapisano nazwiska części ofiar. Autorzy zwracają uwagę na bardzo istotny szczegół: na dziecięcych rysunkach praktycznie nie ma samych żołnierzy ani scen przemocy.

Pomnik ofiar zbrodni wojennej „27 dni. Jahidne”. Widoczne w tle drzwi, oznaczone czerwonym napisem „Uwaga. Dzieci”, prowadzą do piwnicy, w której więziono mieszkańców wsi, 1 marca 2025 (fot. G. Kiarszys).
Pomnik ofiar zbrodni wojennej „27 dni. Jahidne”. Widoczne w tle drzwi, oznaczone czerwonym napisem „Uwaga. Dzieci”, prowadzą do piwnicy, w której więziono mieszkańców wsi (fot. G. Kiarszys).

Na górnych kondygnacjach szkoły zachowały się z kolei ślady obecności okupantów. Opisano tam mundury, niedopałki papierosów, porzucone racje żywnościowe, propagandowe numery „Komsomolskiej Prawdy”, dokumenty należące do dziewięciu żołnierzy z Tuwy oraz pomieszczenia wzmacniane skrzyniami po amunicji wypełnionymi piaskiem. Na ścianach pozostały napisy, szkice sektorów obserwacji i linii ognia oraz oznaczenia jednostek. Zwraca uwagę, że część zakonserwowanych ogórków oraz racji żywnościowych miała terminy przydatności do spożycia sięgające 2014 lub 2018 roku, a więc była przeterminowana już w momencie rozpoczęcia inwazji. W efekcie ta sama szkoła zawiera dwa porządki materialne: ślady życia cywilów stłoczonych w piwnicy i ślady wojskowej obecności na piętrach.

Trudne dziedzictwo

Polscy badacze interpretują Jahidne nie tylko jako miejsce zbrodni wojennych, ale też jako przykład powstawania trudnego dziedzictwa. Ich zdaniem archeologia współczesności może pomóc zrozumieć, jak zwykłe przedmioty i z pozoru banalne pozostałości zaczynają funkcjonować jako nośniki pamięci zbiorowej. W tym sensie publikacja nie jest wyłącznie opisem miejsca, lecz także próbą pokazania, że bardzo świeże ślady wojny również mają wartość dziedzictwa i powinny być dokumentowane oraz badane z taką samą powagą jak stanowiska z odległych epok.

Autorzy wyraźnie zaznaczają też, że mieszkańcy nie chcą, by szkoła wróciła do swojej dawnej funkcji. Budynek został trwale naznaczony przez wydarzenia z 2022 roku. Już dziś stoi tam pomnik poświęcony ofiarom 27 dni okupacji, a w planach jest utworzenie muzeum lub miejsca pamięci.

Źródło: czasopismo „Antiquity” (cambridge.org)

Przypisy

Redaktor naczelny AŻ | Strona

Archeolog, doktor nauk inżynieryjno-technicznych, popularyzator. Pierwsza osoba, z którą powinno się kontaktować w sprawie patronatów i ewentualnej współpracy z „Archeologią Żywą”. Post-doc w Katedrze Antropologii Instytutu Biologii Środowiskowej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Jego zainteresowania badawcze koncentrują się wokół kultury materialnej późnego średniowiecza i wykorzystania nowoczesnych technologii w archeologii. Pasjonat multimediów i gier komputerowych. Prowadzący cyklu cotygodniowych popularnonaukowych webinarów pt. „Kontekst”

Dodaj komentarz

Działalność czasopisma „Archeologia Żywa” w latach 2026–2027 jest dofinansowana ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego – w ramach programu „Czasopisma 2026”.

css.php