Swiątynia Lakszmana to tylko jedna z wielu wchodzących w skład całego kompleksu (fot. Jean-Pierre Dalbéra [CC BY-SA 2.0], via Flickr.com)

Khajuraho – seks na ścianach świątyń [18+]

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Tylko mały procent z przedstawień zawiera sceny erotyczne, ale to zwykle one przyciągają uwagę większości odwiedzających. Brytyjscy odkrywcy, którzy w pierwszej połowie XIX wieku natknęli się na świątynie zagubione w dżungli Madyah Pradesh, wspomnieli tylko o „dzikiej rozwiązłości”, jaką ich zdaniem ukazywały rzeźby.

Jeśli zamierzacie czytać dalej to przestrzegamy, że część zdjęć jest zdecydowanie NSFW 1)z ang. niebezpieczne do przeglądania w pracy.

Większość świątyń wybudowano pomiędzy 950 a 1050 roku za rządów dynastii Ćandelów. Przekazy historyczne mówią o 85 budynkach rozrzuconych na powierzchni 20 km2. Ich dekoracje wiążą się ze specyfiką lokalnego hinduizmu i ówczesnych władców popierających skrajne sekty tantryczne. Były między nimi kapalikowie, kaulowie, kalamukhowie, czy zwolennicy kultu Sześćdziesięciu Czterech Jogiń. W skład ich pobożności wchodziły również rytuały orgiastyczne, zwane mithuna, wiążące się z zawieszeniem uznawanych norm moralnych.

Sama świątynia Kandarya Mahadeva zdobiona jest przez 870 płaskorzeźb, więc w sumie cały kompleks zdobiony jest przez paręnaście tysięcy dzieł sztuki. Zdecydowana większość scen rodzajowych opowiada o codziennych czynnościach z życia mieszkańców okolicznych wiosek, miast, dworów i klasztorów. Jedynie 10% przedstawień to sceny seksualne i erotyczne, ale to dzięki nim miejsce zdobyło światową sławę.

Jaki był prawdziwy powód wyrzeźbienia na świątynnych ścianach przedstawień, które w większości dzisiejszego świata nie mają miejsce miejsca w publicznej przestrzeni? Nikt nie jest tak do końca pewny swego, ale obowiązującą teorią jest to, że owe erotyczne parady przedstawiają sceny z zaślubin boga Siwy z Parvati, uosabiającą boską kobiecą moc (shakti). Są one niczym innym jak tantryczną manifastacją potęgi i znaczenia seksu w kreacji, nie tylko ludzkiej, ale i kosmicznej – twórcza siła boskości miała bowiem charakter seksualny.

W obrzędach seksualnych tantrycznego buddyzmu anulowano wszelkie rodzaje tabu. Dozwolone było nawet kazirodztwo, gdyż to, co było grzechem dla człowieka pogrążonego w niewiedzy, stawało się cnotą dla wtajemniczonego. Podczas tantrycznych sabatów pito alkohol, spożywano mięso, zabijano zwierzęta, a czasem nawet istoty ludzkie – dozwolone były wszelkie występki, jakie tylko można sobie było wyobrazić. Wszystko to jednak odbywało się pod ścisłą kontrolą i dostępne było tylko dla ludzi wtajemniczonych w święte obrzędy. Podobnie jak tantryści bengalscy w późniejszych czasach, wyzanawcy wadzrajany mogli być w codziennym życiu zupełnie normalnymi ludźmi, okresowa rozpusta sakralna stanowiła jakby katharsis dla ich złych skłonności psychologicznych i mogła im rzeczywiście pomagać w prowadzeniu godziwego w ich pojęciu życia

Arthur Basham, 1964 , „Indie: Od początków dziejów do podboju muzułmańskiego”

Tak jak wspomnieliśmy na naszym Facebooku – jeśli tylko w przyszłości pojawi się druga część numeru AŻ pt. „Przyjaźń, Miłość, Seks” postaramy się znaleźć jakiegoś autora, który stworzy dłuższy artykuł na temat tego wyjątkowego zabytku UNESCO.

Radosław Biel

Redaktor wpisów internetowych "Archeologii Żywej"
Home Page  Public Email  Researchgate  Academia  Twitter  Facebook  LinkedIn  Google+  Instagram 

Archeolog. Doktorant Politechniki Wrocławskiej. Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Pierwsza osoba, z którą powinno się kontaktować w sprawie problemów ze stroną, profilami AŻ lub ofertami patronatów medialnych. Pasjonat technologii i gier komputerowych. ...więcej →


  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Odnośniki:   [ + ]

1.z ang. niebezpieczne do przeglądania w pracy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

css.php