Jak Wenus podbiła świat, zanim zrobiła to Madonna

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Jeśli mielibyście wybrać najpopularniejszą kobietę w historii to kogo Wy byście wytypowali? Trudne pytanie? Lista różni się w zależności od tematyki, w której się poruszamy, jednak na przeróżnych stronach internetowych kilka nazwisk przewija się dosyć często. W różnych kolejnościach są to zazwyczaj: Madonna, Marilyn Monroe, Emmeline Pankhurst, Valentina Tereshkova, Kleopatra, Matka Teresa lub Maria Skłodowska-Curie. Wszyscy są jednak w błędzie!

Archeologowie lubią przedmioty. Ba! Przez większość czasu archeologia opierała się głównie tylko na nich. Ich liczba oraz wygląd były najważniejszymi informacjami. Dopiero z czasem zaczęliśmy patrzeć na odkrywane rzeczy, jako coś więcej. Doszukiwać się i nadawać im różnych znaczeń.1) Więcej na ten temat pisze Jakub Okonek w naszym numerze Przyjaźń, Miłość, Seks. Ostatecznie stwierdziliśmy, że za przedmiotem może kryć się idea, którą to chcelibyśmy odkryć. Próbując, więc wytypować najpopularniejsze kobiety w historii sądzimy, że powinniśmy dodać do puli również ich przedstawienia. Szczególnie te najstarsze.

Pewnie już wcześniej niektórzy domyślili się, że nie przeczytają w tym miejscu o karierze muzycznej Madonny.W klasycznej sztuce to imię zarezerwowane jest przez przedstawienia Marii, matki Jezusa. Rzeźby, obrazy, grafiki, posążki, medaliki i wiele innych. Wraz z rozpowszechnieniem się chrześcijaństwa ta Madonna stała się prawie najpopularniejszą kobietą w historii, nawet jeśli nie jest pierwszym wynikiem pojawiającym się w wyszukiwarce Google. Prawie, ponieważ na pierwszym zdecydowanie znajduje się…

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

No spam guarantee.

Wenus z Willendorfu jest na tyle sexy, że jej zdjęcie zostało ocenzurowane przez Facebooka 2)By User:Georgl Nemtzov(Own work) [, CC-BY-SA-2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/)], via Flickr.com

Wenus

I nie, nie chodzi o planetę ani o rzymską boginię miłości i piękna wzorowaną na greckiej Afrodycie. Paleolityczną Wenus nazywa się figurki kobiet odnajdywane od Europy Zachodniej po Syberię. Pochodzą najczęściej ze Starszej Epoki Kamienia (ok. 50 000 do 10 000 lat temu). Z tego co dzisiaj wiemy, to właśnie z Hohlen Fels pochodzi pierwsze na świecie, niekwestionowane figuralne przedstawienia człowieka. Powstało ok. 35 000 lat temu. Oczywiście od wymienionej regułki istnieją wyjątki.

Część z tych figurek jest facetami, a w przypadku niektórych płeć nie jest możliwa do ustalenia. Czasem określane są tą nazwą nie tylko figurki, ale również ryty i malowidła skalne. Tworzone były z kamieni, krzemieni, kości a później z wypalanej gliny. Bo mamy również do czynienia z późniejszymi. Takimi jak Wenus neolityczne czy z epoki brązu. Dalej, sytuacja się tylko komplikuje coraz bardziej. Okazuję się, że podobnie jak dziś z adresami mailowymi, w archeologii już od dawna spotykaliśmy się z kwestią zajętej nazwy użytkownika.

Venus impudique (z franc. nieskromna Wenus) była pierwszą paleolityczną figurką odnalezioną w połowie XIX w. przez markiza Paula Huraulta. Nazwał ją nieskromną w przeciwieństwie do Venus pudica (z łac. skromna Wenus). Ta ostatnia to znana grecka rzeźba przedstawiająca nagą kobietę, która zasłania dłonią swoje obszary intymne. Niby wszystko w porządku, ale jak to zwykle bywa diabeł tkwi w szczegółach.

Antyczna rzeźba przedstawiała tak naprawdę Afrodytę, a nie Wenus. Z kolei paleolityczna figurka nie posiadała rąk, co utrudnia zakrywanie czegokolwiek. Jak to prawdziwy markiz nie przejmował się on jednak drobnymi szczegółami. Samo określenie paleolityczna Wenus nie było jednak powszechnie stosowane aż do początku XX wieku. Z jednym wyjątkiem.

Wenus hotentocka

Mowa tu La Poire (z franc. gruszka) znaleziona w Brassempouy. I nie, nie chodzi tu o to znane popiersie. Ta druga figurka, która też nazywana jest Wenus z Brassempouy. W tym przypadku jednak, nie miało to nic wspólnego z antyczną boginią, a raczej z popularną wówczas Wenus hotentocką. Była to urodzona w dzisiejszym RPA Saartjie Baartman, pochodząca z ludu Khoisan. Saartjie z racji nieznanych dla Europejczyków cech, jak przerost bioder i pośladków (steatypogia) i wystające wargi sromowe (fartuszek hotentocki), stała się cyrkową atrakcją i jednym z najbardziej znanych przykładów eksponatów w ludzkim zoo.

Jej historia z pewnością zasługuje na osobny artykuł. Jednak wspomniane cechy mogły z pewnością nasuwać skojarzenia z jedną z grup paleolitycznych Wenus. Znamy ok. 200 przedstawień tego typu. Dzielone są one na wiele sposobów. Dla laików, takich jak ja, najważniejszy, nieoficjalny i niepublikowany nigdzie podział to:

  • wygląda jak zwykły kamień,
  • po paru głębszych coś tam przypomina,
  • to wygląda jak człowiek,
  • to na pewno jest figurka człowieka.

Jeśli jednak chcielibyśmy się skupić na ich wyglądzie to dostajemy przekrój równie szeroki co w przypadku widowni podczas seansu „Pięćdziesięciu Twarzy Greya”. Są i szczupłe nastolatki, takie w mniej lub bardziej zaawansowanej ciąży i w pełni dojrzałe. Z wielkimi biustami i bez nich. Z rękami i bez nich. Zgrabne i otyłe. Twarzy czasem brakuje, ale gdy już są zwykle przedstawione są schematycznie. Dokładniej na ten temat pisaliśmy w jednym z naszych numerów archiwalnych „Kobiety paleolitu. Wenuski z Wilczyc” (4 (44) 2009). Ok. Popularna i wymagana dziś różnorodność jest zachowana. Wciąż jednak nie została poruszona podstawowa sprawa.

Po co tworzono paleolityczne Wenus?

I tu pojawia się najwięcej problemów. Tak naprawdę to nikt nie wie, a chyba każdy z badaczy sądzi co innego. Istnieje wiele teorii, z czego często bazują one na nielicznych argumentach lub faktach 3)Fagan B. M., Beck C. 1996. Venus Figurines, „The Oxford Companion to Archaeology”, Oxford, s. 740-741. Pomimo tego nie tylko wśród dziennikarzy, ale i naukowców utarło się, że najczęściej są to figurki związane z kultem płodności lub prehistoryczna pornografia. Co można nazwać tylko GIGANTYCZNYM uproszczeniem.

Nie posiadamy żadnych przekazów pisanych na temat figurek Wenus. Znajdujemy je w obozowiskach, ale również i grobach. Częściej jednak w obozowiskach. Czasem pokryte są ochrą (popularny czerwony barwnik), ale najczęściej nie. Noszą ślady obróbki narzędziami, ale nigdy się nie dowiemy czy intencją było właśnie stworzenie podobizny człowieka. Słowem: świat nauki czeka również i na Wasze teorie! To tak w ramach ostrzeżenia przed dalszymi akapitami. A teraz popuśćmy wodze fantazji i pokrótce dowiedzmy się czego brakuje archeologom. Bo jak to mówią starzy górale – głodnemu chleb na myśli.

Wenus z Hohle Fels, najstarsza figurka na świecie 4)By Thilo Parg (Own work) [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons
Kult bogini płodności

W tym przypadku brane są pod uwagę dwie podstawowe zasady myślenia archeologów na całym świecie.

  • Zasada AŻ#1: Jeśli nie wiemy do czego to służyło, z pewnością było magiczne, lub częścią nieznanego nam kultu
  • Zasada AŻ#69: Przedmiot kultowy + Naga postać/narząd rozrodczy = Kult płodności

Ewentualnie element kultu bogini matki. W końcu większość znanych nam starożytnych religii jedną takową posiadały. Dobrym przykładem jest np. wielopierśna Artemida z Efezu. Skojarzenie bardzo proste i przede wszystkim adekwatne w stosunku do figurek kobiet w ciąży. Wszystkie, które nie pasują pozostaje nam tylko nazwać kapłankami tego zapomnianego kultu. Zagadka rozwiązana! Możemy świętować.

Przyznajemy się, że nawet my nie byliśmy w stanie uniknąć popadnięcia w tę pułapkę myślową Pod figurką kobiecą pochodzącą z neolitycznego stanowiska walnęliśmy „bogini płodności” i zadowoleni puściliśmy gazetę do druku. W końcu ignorancja jest błogosławieństwem.

Idealistyczne uchwycenie kobiecego piękna

O tym myślą wszyscy, którzy opisują omawiane figurki jako przykład erotyzmu lub prehistoryczne pin-up girls 5)Były to piękne i uśmiechnięte, skąpo ubrane dziewczyny, których plakaty faceci wieszali na ścianach i szafkach głównie w latach 40. i 50. XX …continue. Pukiel włosów lub chusta ukochanej miały inspirować rycerzy w romantycznych opowiadaniach. Dziewczyny z plakatów miały inspirować żołnierzy na wojnach. Dziś ludzie wzdychają do plakatów gwiazd lub znajdują swoje waifu – wirtualne małżonki lub husbando – męskich odpowiedników. Paleolityczni łowcy powinni zatem wzdychać do figurek. Co jest nie tak z tą teorią?

 

W obozowiskach, w których znajdowane są figurki Wenus, panie i panowie żyli wspólnie. Nikt nikogo nie opuszczał w poszukiwaniu Złotego Graala. Romantyczna miłość została wymyślona w XIX wieku, a za fetysz uznano ją w wieku XX w 6)Wojciszke B., 2012. Psychologia miłości, Gdańsk. No i pozostaje kwestia atrakcyjności.

Niektórzy twierdzą, że najlepszym miernikiem tej cechy jest tzw. uskok. Jest to stosunek obwodu talii do obwodu bioder (WHR). U kobiet zdrowych z dobrymi zdolnościami rozrodczymi wynosi od 0,67 do 0,8. U mężczyzn jest to to 0,85 do 0, 95. Nie tylko dla współczesnych populacji wywodzących się z różnych kręgów kulturowych, ale i w przypadku starożytnych dzieł sztuki wyniki te są bardzo zbliżone 7)Dixson A.F., Dixson B.J. 2011. Venus Figurines of the European Paleolithic: Symbols of Fertility or Attractiveness? “Journal of Anthropology”, …continue. Większość figurek paleolitycznych Wenus nie mieści się jednak w tych przedziałach wypadając powyżej 1.0. Jeśli zatem chodziło o uchwycenie atrakcyjności kobiet to standardy wydają się różnić od naszych.

Prehistoryczne porno

Chyba gdzieś pomiędzy kultem bogini płodności a pin-up girl znajduje się ta teoria. Z nauką ma ona niewiele wspólnego. Można przypuszczać, że raczej narodziła się w związku z jedną z głównych reguł Internetu: Rule 34. Sprzedawana jest głównie przez dziennikarzy, którzy w jakiś sposób muszą opisać nie przypominający niczego kawałek kamienia. Czy nagość mogła być wtedy czymś specjalnym? Wydaje się, że tak jak w przypadku większości cywilizacji antycznych – nie bardzo. O tym akurat pisze szczegółowo Mateusz Żmudziński w naszym numerze „Przyjaźń, Miłość, Seks(1 (67) 2018).

Autoportrety

Wszyscy za fakt uznają, że figurki robione były przez mężczyzn. Brak dowodu na takie stwierdzenie nikomu w tym nie przeszkadza. Co jednak jeśli jednocześnie autorką i modelką była jedna i ta sama kobieta?

Gdy spoglądamy w dół na swoje ciało widzimy je w zniekształcony sposób co nazywane jest perspektywą rombu 8)McDermott L. 1996. Self-Representation in Upper Paleolithic Female Figurines, „Current Anthropology„, 37 (2), s. 227-275. Sprawia ona, że ciało najpierw wydaje się nam rozszerzać a później zwężać. Powoduje to, że piersi oraz brzuch stają się większe a stopy o wiele krótsze. Dokonano porównania zdjęć zrobionych z punktu widzenia wybranych figurek ze zdjęciami prawdziwych kobiet i… rezultaty są co najmniej wyjątkowe. Aż zanadto. No i jak to tak? Bez seksu? Bez miłości? Bez kultów i religii? Wszystko to nie podoba się sceptykom, którzy zarzucają wybieranie wyłącznie przykładów potwierdzających tę teorię. Niech mówią co chcą – w przypadku każdej z pozostałych też pozostają dziesiątki zabytków, które totalnie nie pasują do koncepcji.

Porównanie zdjęć wykonanych w trakcie badań Leroy McDermott 9)McDermott L. 1996. Self-Representation in Upper Paleolithic Female Figurines, „Current Anthropology„, 37 (2), s. 227-275
Honorowe wyróżnienia

Na koniec można dorzucić jeszcze parę mniej popularnych teorii. Symbol wspólnej przestrzeni kulturowej i symbolicznej. Symbol szczęścia i nadziei w okresie największego zlodowacenia w Europie. Przedmioty związane z kultem przodków. Przedstawienia kobiet ważnych dla grup. Czy po prostu: dziecięce zabawki. A oprócz tego wszystkiego dochodzą przykłady ekstremalnie dyskusyjne. Tak jak np. teoretycznie najstarsza znana nam Wenus z Berekhat Ram. W przypadku tych ostatnich wielu ma wątpliwości czy w ogóle są one figurkami antropomorficznymi. Sami oceńcie, gdy tylko skończycie czytać.

Zagadkowe kobiety

Możliwe, że przeznaczenie paleolitycznych Wenus na zawsze pozostanie dla nas z tajemnicą. Nie możemy tak różnych zabytków, z tak dużego przedziału czasu wrzucać do jednego worka i przypinać im jednej łatki. W zależności od różnych cech własnych mogły one pełnić całkowicie inne role. Powinniśmy o tym pamiętać zawsze gdy mamy do czynienia z zabytkami, na temat których nie posiadamy wystarczającej wiedzy. Wszystko po to by nie zamykać sobie drogi do poznania prawdy na ich temat. No chyba, że mamy do czynienia z metalowymi gwoźdźmi. Gwoździe są tylko gwoźdźmi.

Tak naprawdę to dzięki figurkom paleolitycznych Wenus wiemy więcej na temat przeszłego i dzisiejszego seksizmu niż na temat naszych praprzodków. Widoczne jest to zarówno w wiadomościach, muzeach ale także i w czasopismach naukowych. Gdy figurki Wenus określane są przede wszystkim jako symbol płodności/bogini matki lub pin-up girl może to niektórym sugerować, że w prehistorii nie istniały inne kobiece role. A wszyscy z pewnością zdajemy sobie sprawę z tego, że tradycyjny podział ról to pomysł o wiele późniejszy.

Radosław Biel

Deus Ex E-Machina
Home Page  Public Email  Researchgate  Academia  Twitter  Facebook  LinkedIn  Google+ 

Redaktor wpisów internetowych "Archeologii Żywej". Archeolog. Doktorant Politechniki Wrocławskiej. Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. W sprawie problemów ze stroną lub mediami społecznościowymi walić śmiało! ...więcej →


  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Odnośniki:   [ + ]

1. Więcej na ten temat pisze Jakub Okonek w naszym numerze Przyjaźń, Miłość, Seks
2. By User:Georgl Nemtzov(Own work) [, CC-BY-SA-2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/)], via Flickr.com
3. Fagan B. M., Beck C. 1996. Venus Figurines, "The Oxford Companion to Archaeology", Oxford, s. 740-741
4. By Thilo Parg (Own work) [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons
5. Były to piękne i uśmiechnięte, skąpo ubrane dziewczyny, których plakaty faceci wieszali na ścianach i szafkach głównie w latach 40. i 50. XX wieku
6. Wojciszke B., 2012. Psychologia miłości, Gdańsk
7. Dixson A.F., Dixson B.J. 2011. Venus Figurines of the European Paleolithic: Symbols of Fertility or Attractiveness?Journal of Anthropology”, 2011, s. 1–11
8, 9. McDermott L. 1996. Self-Representation in Upper Paleolithic Female Figurines, "Current Anthropology", 37 (2), s. 227-275

3 thoughts on “Jak Wenus podbiła świat, zanim zrobiła to Madonna

  • 18 kwietnia 2018 at 22:02
    Permalink

    Jestem tylko zwykłym laikiem, ale wydaje mi się, że te ohydne raszple to nie są żadne symbole ani piękna ani płodności, a tylko figurki jakichś ważnych kobiet w jakiejś społeczności. Matki wodzów lub coś w tym stylu. Te paskudy są bogate, stare i leniwe, i tym samym upasione do granic możliwości.
    Można by również rozważyć nieudolność „rzeźbiarzy’, którzy w ten prymitywny sposób próbowali po prostu wyeksponować kobiece cechy, a nie byli w stanie wyrzeźbić wyobrażenia „normalnej” kobiety i dlatego wychodziły im takie potworki.

    Reply
    • Radosław Biel
      19 kwietnia 2018 at 12:59
      Permalink

      A co w przypadku tych zgrabnych? Też były kimś ważnym, czy może one przedstawiały piękne dziewczęta? Problemem takiego myślenia jest to, że nasze idee i wyobrażenia na temat np. piękna próbujemy stosować do zabytków sprzed tysięcy lat temu. To po prostu nie może się udać.

      Reply
  • 6 maja 2018 at 21:49
    Permalink

    @ Lesoto
    Takie upasione postacie mogły być symbolem bogactwa i powodzenia. Jeżeli jedzenie było generalnie trudno dostępne i trzeba się było nabiegać, żeby je zdobyć, spalając przy tym masę kalorii, to ktoś kto nie musiał sobie odmawiać był synonimem sukcesu.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *