Taniec – najstarsza dziedzina sztuki na świecie

  • 75
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Ruch to proces naturalny dla ludzkiego ciała. Stawiamy krok wstając rano z łóżka. Obracamy się szukając wiecznie znikających kluczy. Podbiegamy do uciekającego tramwaju. Schylamy się pod rozłożystą gałęzią.  A jeżeli do naszego dnia podłożyć muzykę? Wyobraźmy sobie jak wówczas wyglądałaby taki poranek. Powiedzenie „Ja nie tańczę” oznaczałoby „ Ja się nie ruszam”.

Poza czarownika w zwierzęcych skórach na malowidle z jaskini Trois Frères może sugerować, ze uwieczniono go w pozycji tanecznej (ryc. M. Burkett 1)Burkett M., 1921. „Prehistory”, Cambridge)

Już na malowidłach jaskiniowych wykonywanych przez paleolitycznych twórców kultury magdaleńskiej możemy dopatrywać się prapoczątków tańca. Malowidło czarownika w zwierzęcych skórach z jaskini Trois Frères we Francji przedstawia go w pozie dynamicznej, być może tanecznej. Antropolodzy kulturowi uznają, że dzieło to ukazuje plemiennego szamana, którego rolą była ochrona społeczności poprzez swoje zdolności magiczne, dzięki którym darzony był dużym szacunkiem. Mito- i religiozawca Joseph Campbella nazwał go Bogiem Jaskini.

Z badań etnograficznych wiemy, że w kulturach, które zwykliśmy określać jako pierwotne, taniec – a zatem zbiór określonych ruchów – pełnił istotne funkcje praktyczne i związany był z aktualnymi potrzebami społecznymi. Służył m.in..: przywoływaniu deszczu, odstraszaniu złych duchów czy życzeniu pomyślności w polowaniu. Rytuały te przekazywane z pokolenia na pokolenie nie tylko służyły zapewnieniu pomyślności, ale umacniały też więzi w grupie 2)Peterson Royce A. 2014. „Antropologia tańca”, Warszawa: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego

Wino, muzyka i śpiew

Podstawową rolą tańca było i jest wyrażenie emocji bądź przekazanie historii. Nieodzownym elementem współwystępującym z tańcem jest muzyka. Określa ona tempo i rytm wykonywanych kroków. Dźwięki wydawane przez uderzanie w bęben, piszczałki czy szarpnięcie strun wspomagają zatem ruch tańczącego. Różnego typu instrumenty obserwować można już w pierwotnych społecznościach, gdzie do nadania rytmu służą np.  bębny z drewna powleczonego skórą. Najstarszym z odkrytych dotychczas instrumentów muzycznych jest odnaleziony w jaskini Hohle Fels (Niemcy) kościany flet mający ok. 35 tys. lat.

Ciekawe, że większość paleolitycznych fletów pochodzi z jaskini znajdujących się na Jurze Szwabskiej. Ten odkryto w Geissenklösterle (ryc. José-Manuel Benito Álvarez [CC BY-SA 2.5], via Wikimedia Commons)

Z tańcem i muzyką współwystępuje również i śpiew. W rytuałach będą to np. pomruki, okrzyki czy określone hasła odpędzające złe duchy. Niezwykłym bogactwem tańca połączonego ze śpiewem charakteryzują się utwory folklorystyczne. Śpiew uzupełnia zatem taniec jako kolejna forma wyrażenia emocji widza bądź drugiego tancerza-śpiewaka. Panny śpiewały o swych ukochanych, matki o swych dzieciach. Męskie partie najczęściej odnoszą się do biesiady, dziewcząt, alkoholu lub trzech elementów łącznie. W ludowych przyśpiewkach niezwykle ważną rolę pełni gwara, która nawet jeśli rzadko używana już w mowie codziennej, zachowała się w utworach.

Na trzy, na palcach, czy w kierpcach

Taniec przez wieki przybierał wiele form. W starożytnym Egipcie, Grecji, Persji grupy tancerek uświetniały zarówno uroczyste biesiady jak i przemarsze zwycięskich orszaków. Wspomniane tańce rytualne wciąż kultywowane są w wielu kulturach, np. Papui-Nowej Gwinei gdzie odgrywają istotną rolę w życiu społeczności.

Myśląc o tańcu, na pewno przychodzi nam do głowy bal. Nawet najbardziej nietańczący uczeń zatańczyć musiał studniówkowego poloneza. Jednak tańce w parach w czasie ważnych uroczystości odbywały się już dużo wcześniej. Tańce na dworach umożliwiały zaprezentowanie się pannom na wydaniu. Młodzieniec miał tę jedną z rzadkich okazji dotknąć pannę (łapiąc za rękę!) np. w menuecie. Kontakt w tym tańcu ograniczony był do minimum, jednak już wtedy pełnił istotną towarzyską rolę. Ten francuski taniec spopularyzował Król Słońce – Ludwik XIV.  Obecnie można podziwiać go na spektaklach w operze, czy w przedstawieniach tanecznych zespołów historycznych.

Maria Taglioni jest pierwszą znaną nam baletnicą tańcząca na pointach. Grała tytułową rolę w „Sylfidzie” (ryc. ​English Wikipedia user Mrlopez2681 [CC BY-SA 3.0], via Wikimedia Commons)

Taniec jako forma widowiska narodziła się wcześniej. W X-XVII wieku na dworach oprawę artystyczną stanowiły przedstawienia baletowe. Sporna jest kwestia, który balet wystawiony był jako pierwszy w historii. Jednak pierwszy, który posiadał określenie „balet” w tytule to Ballet comique de la Reyne, wystawiony w Paryżu w 1581 roku na dworze Katarzyny Medycejskiej. W odróżnieniu od tańca np. w czasie balu przedstawienie baletowe posiadała sztywno określoną choreografię, scenografię i opracowanie muzyczne. Pierwszy rozkwit tańca klasycznego miał miejsce we Francji i we Włoszech. To stamtąd pochodzą pierwsze wielkie balety jak „Giselle” czy „Sylfidy”.

Na podstawie „Traktatu o sztuce tańca” z 1820 r. opracowano francuskojęzyczną terminologię baletową (obowiązującą do dnia dzisiejszego). W 1832 roku jedna z tancerek Maria Taglioni wykonała całą choreografię na czubkach palców, wprowadzając tym samym niezwykle istotną cechę tańca klasycznego – taniec na pointach. Pointy czyli specjalne usztywnione baletki umożliwiają tancerce stanie i wykonywanie figur opierając się tylko na czubkach palców  (szczególnie na palcu I) co dodaje jej ruchom gracji i zwiewności. Mężczyźni tańczą głównie w baletkach, choć istnieją obecnie takie zespoły baletowe jak np. komiczny zespół męski Les Ballets Trockadero de Monte Carlo, którym mężczyźni tańczą żeńskie role oraz wszystko wykonują w pointach!

Drugim centrum baletu na rynku światowym stała się w 2 połowie XIX wieku Rosja. To stamtąd pochodzą tak znane balety jak „Jezioro Łabędzie”, „Dziadek do orzechów”, czy „Śpiąca Królewna”.

W 2 poł. XIX w. Rosja stała się drugim centrum baletu na świecie – to stamtąd pochodzą „Dziadek do orzechów”, „Śpiąca Królewna”, czy widoczne powyżej „Jezioro Łabędzie” (ryc. sergejf [CC BY 2.0], via Wikimedia Commons)

Taniec klasyczny ma swoje dwa oblicza. Z jednej strony jako widowisko jest to piękne przeżycie, gdzie widz przenosi się w bajkową krainę. Na scenie na czubkach palców unoszą się wróżki, pojawia się dzielny książę czy tańczą zwierzęta. Z drugiej strony często spotkać można opinie, że balet jest niezwykle brutalnym, okrutnym i pełnym wyrzeczeń sportem (!) obdzierającym młodych ludzi z wolności. Te opinie bardzo dalekie są od prawdy. Faktem jest, że balet jest niezwykle wymagającym rodzajem sztuki (a który nie jest?), w którym zawarte jest wiele zasad i reguł. Jednak ten właśnie rodzaj – taniec klasyczny dał początek do wszystkich panujących reguł tanecznych. Perfekcja do jakiej dąży baletnica czy baletmistrz to połączenie doskonałej techniki z wyrazem artystycznym, co sprawia że taniec taki staje się dziełem sztuki.

W polskiej historii niezwykłą rolę pełnią tańce narodowe. Każdy z nich – polonez, mazur, oberek, kujawiak i krakowiak – różnią się m.in. metrum, pochodzeniem czy regionem występowania. Folklor polski to jednak nie tylko tańce narodowe ale również wiele tańców regionalnych. Szczególnie charakterystyczne są te z regionów górskich – Beskidów czy Spiszu.

Polonez i mazur tańczone były przez polską szlachtę. Polonez jako wolny, bardzo dostojny taniec pełnił rolę inauguracyjną dworskich ceremonii. Jednak wiele tańców ludowych kojarzonych jest (i słusznie) z biesiadną zabawą zakrapianą winem i połączoną ze śpiewem. Wykonywane one były przez ludność niższych klas dla rozrywki, walki z nudą (np. przy żmudnych pracach) czy dla uczczenia pomyślnych zbiorów.

Zapoznając się z repertuarem folklorystycznym warto zwrócić uwagę na prezentowane stroje. W polskim folklorze są nie tylko bardzo barwne i zróżnicowane, ale mają określone znaczenie. Najpiękniejsze stroje ubierane do kościoła czy na ważne uroczystości to informacja o pochodzeniu, stanie cywilnym oraz statusie społecznym. Górali Beskidu Śląskiego od Żywieckich odróżnić można na przykład po kolorze kłobuka (kapelusza) – pierwsi nosili białe, a drudzy czarne kapelusze pilśniowe. Panienki na głowach nosiły plecione wianki oraz odsłaniały włosy (najczęściej związane w długie warkocze), natomiast kobiety zamężne chowały włosy pod chustą.

Wyznacznikiem statusu były na przykład korale z koralowca szlachetnego. Kobieta z majętnego domu mogła pozwolić sobie na więcej sznurów korali. Najczęściej noszono nieparzystą liczbę sznurów, a najbogatsze mogły pozwolić sobie na wypełnienie całego dekoltu gorsetu czerwonymi ozdobami. Korale były przekazywane z matki na córkę. Sygnalizowały zatem status społeczny córki oraz stanowiły posag przyszłej panny młodej. Dziewczęta które nie mogły pozwolić sobie na zakup prawdziwych korali nosiły tzw. korale chlebowe wykonane z mieszanki żywicy i skrobi, barwione na czerwono.

Ale w koło jest wesoło…

Dzięki tańcowi wyrazić można swoje poglądy, emocje czy opowiedzieć historię. Ale co z tańcem dla przyjemności? Jak wytłumaczyć to, że po sukcesie w pracy skaczemy z radości, a zakochana dziewczyna porusza się jakby„kołysząc się centymetr nad ziemią? Za wszystko odpowiedzialne są endorfiny. Ta grupa hormonów – endogennych morfin, intensywnie wydzielana jest m. in. w czasie tańca. Potocznie nazywane „hormony szczęścia” wprawiają w radosny stan i tłumią odczuwanie bólu – stąd po intensywnym, udanym treningu wracamy szczęśliwi a dopiero na drugi dzień okazuje się, że nie możemy z bólu ruszać kończynami.

Ponadto badania wskazują, że osoby regularnie tańczące rzadziej cierpią na choroby układu krążenia, depresję i demencję. Taniec to  oczywiście wysiłek fizyczny, zatem redukuje tkankę tłuszczową, wzmacnia mięśnie, stawy oraz przyczynia się do zachowania dobrej kondycji na lata. Ta forma ruchu zalecana jest dla osób w każdym wieku – dzieci uczą się kontrolować swoje ciało, młodzież rozwija sprawność fizyczną, a osoby dojrzałe mogą odnaleźć sposób na aktywny wypoczynek. Ponadto na każdym etapie może okazać się, że trafiło się na swoją życiową pasję.

Co ci w duszy gra?

Skoro taniec ma tak bogatą historię oraz tak wiele zalet stajemy przed pytaniem – co wybrać? Obecnie mamy dostęp praktycznie do każdego istniejącego stylu tańca. By nauczyć się kubańskiej salsy nie ma potrzeby podróżowania na drugą stronę świata. Dla fanów sztuk walki ciekawa okaże się pochodząca z Brazylii capoeira, w której przeplata się akrobatyka, taniec i sztuki walki, a wszystko odbywa się w rytm tradycyjnych instrumentów takich jak berimbau i agogo.

Miłośnik folkloru odnajdzie się w ludowym zespole. Grupy takie popularyzują polską kulturę koncertując na całym świecie, jak np. Akademicki Zespół Pieśni i Tańca „Jedliniok” Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Ostatnimi czasy do łask powróciły tańce towarzyskie, w tym obecnie niezwykle popularny Lindy Hop (pochodzenia afroamerykańskiego), a ich popularność sprawia, że polska młodzież coraz chętniej uczęszcza na wieczorki taneczne jak niegdyś ich rodzice.

Zatem… zapraszam do tańca!


Jest to artykuł towarzyszący numerowi Archeologia Żywa 1 (71) 2019 „Wino, Muzyka, Śpiew”, w którym dowiecie się więcej na temat tego jak świętowano na przestrzeni dziejów np. w prekolumbijskim Meksyku

Katarzyna Król

Antropolog
Home Page 

Antropolog, absolwentka Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, asystentka w Katedrze Antropologii UPWr. Jej zainteresowania naukowe to prymatologia, a w szczególności behawior naczelnych w zoo i środowisku naturalnym oraz antropologia fizyczna. Prywatnie pasjonuje się podróżowaniem, zwiedzaniem ogrodów zoologicznych oraz tańcem klasycznym i ludowym.


  • 75
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Odnośniki:   [ + ]

1.Burkett M., 1921. „Prehistory”, Cambridge
2.Peterson Royce A. 2014. „Antropologia tańca”, Warszawa: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

css.php