Etnoarcheologia i jej spojrzenie

Dżungla, przez korony drzew przedzierają się rozproszone smugi światła. Wokół słychać śpiew ptaków, trzask gałęzi i ciche tupanie nieobutych stóp. To grupa Indian wraca z polowania. W ich wiosce pojawił się tajemniczy człowiek z plecakiem i aparatem przywieszonym przez ramię. Nieznajomy z wielkim zainteresowaniem ogląda każdy przedmiot. Powołaniem owego badacza jest etnoarcheologia.

Gdy Kolumb stąpnął na suchy ląd Ameryki nie wiedział, że swoim przybyciem zapoczątkował zagładę cywilizacji. Odkrycie świata, jakże odmiennego od europejskiego, było niezwykłym wydarzeniem kulturowym. Wielkie cywilizacje Majów, Azteków czy Inków rozwijały się w izolacji od wszystkich wydarzeń zachodzących na starym lądzie. Europejczycy mogli na żywo obserwować, jak funkcjonuje obcy organizm kulturowy. Niestety, pochłonięci gorączką złota, nie potrafili tego docenić i należycie zarejestrować.

Po latach, archeolodzy nie są już w tak dogodnej sytuacji. Swoje „śledztwo” prowadzą dysponując jedynie okruchami informacji pisanych, głównie za pomocą metod wykopaliskowych i nowoczesnej techniki badań bezinwazyjnych. U podstaw archeologii stoi badanie źródeł materialnych pozostawionych ,przez ludzi, którzy byli przed nami. Często, tak jak w przypadku kultur nowego świata widzianych oczyma konkwistadorów, mogą być one w rozumieniu ,i strukturze całkowicie odmienne od znanej im cywilizacji. Istnieje olbrzymia liczba czynników ,wpływających na kształt kultury ludzkiej – zarówno środowiskowych, organizacyjnych, jak i wierzeniowych. Archeologia, w przeciwieństwie do etnografii,może badać jedynie martwe pozostałości kultury materialnej. Nie ma natomiast możliwości usłyszeć języka ani poznać bezpośrednio ludzi, których kulturę bada. Początki archeologii są również całkowicie odmienne od etnografii, która została stworzona przez podróżników odkrywających świat. Archeologia z kolei wywodzi się od zbieraczy i kolekcjonerów starożytności, badających przedmioty pozostałe po dawnych cywilizacjach.

Pozytywistyczne nastawienie

Członkowie plemienia Acoma

Początkowo archeologia tradycyjna, zwana kulturowo-historyczną, miała pozytywistyczne nastawienie do badanego materiału. Starała się być nauką mówiącą o przeszłości na podstawie danych pozyskanych ze źródeł obiektywnych. Jako takie traktowała ona materiał pochodzący z wykopalisk. Proces badawczy odbywał się natomiast poprzez skatalogowanie materiału wykopaliskowego i sformułowanie uogólnionych tez, dotyczących badanej kultury. Badacz stał z boku, nie starał się rozumieć kultury, skupiając się jedynie na opisie za pomocą dostępnych do badania danych. Tym samym przyjmowano bezzałożeniowe i wyłącznie źródłowe poznanie przeszłości.

Na drugim krańcu poznania kultury stała etnografia, z gruntu całkowicie odmienna od tego, co prezentowała archeologia. Przedmiotem jej badań i opisów były społeczności żyjące współcześnie. Inaczej mówiąc, dotyczyła żywych organizmów kulturowych, a nie pozostałości po ich bycie. Etnografowie w swych badaniach skupiali się głównie na niematerialnym obrazie społeczności i na zależnościach między jednostkami i wszelkimi sformalizowanymi formami bytności kulturowej. Przedmiot materialny dla etnografów był tylko elementem obrazu kultury, a nie podstawą do wyciągania wniosków. Etnografowie chcieli zrozumieć i opisać kultury ludzkie. Archeolodzy z kolei zdawali sobie sprawę z tego, że ze względu na procesy podepozycyjne (są to czynniki wpływające na powstawanie stanowisk archeologicznych np. zasypywanie stanowiska czy rozkład materii organicznej) są w stanie obserwować tylko fragment tego, co kiedyś istniało, a odtworzenie struktur społecznych nie zawsze jest możliwe. Głównym zadaniem archeologii nie było zrozumienie dawnych społeczności, tylko opis ich zachowań utrwalonych jedynie w źródłach materialnych.

Nowa archeologia

Opisane powyżej pojmowanie przeszłości doprowadziło to do tego, że wielu archeologów uważało, iż badają materiał a nie kulturę. Szczególnie widoczne było to wśród badaczy zajmujących się pradziejami, gdzie nie można w żaden sposób zestawić materiału ze źródłami pisanymi. Tradycyjni archeolodzy uważali siebie za całkowicie obiektywnych, bowiem swe wnioski opierali na materiale badawczym namacalnie dostępnym.

Takie podejście w archeologii królowało do lat 60. ubiegłego stulecia. Kiedy młodzi archeolodzy zaproponowali odmienne od dotychczasowego spojrzenie na tę dziedzinę nauki, powstał nurt teoretyczny nazwany „Nową Archeologią”. Założenia leżące u podstaw dokonującego się wówczas przełomu teoretycznego w archeologii przedstawił Lewis Robert Binford w 1962 r. w artykule „Archaeology as anthropology”, opublikowanym w periodyku „American Anthropologist”. Binford stwierdził, że w archeologii możliwe jest odtworzenie funkcjonowania struktury społeczno-kulturowej na podstawie dostępnych jej źródeł. Przedstawiciele tego nurtu skupili się na testowaniu hipotez i poszukiwaniu ogólnych praw zachowań ludzkich. W swych analizach i testowaniu modeli skupili się na odtworzeniu procesów kulturowych (np. wewnętrznej organizacji grup, dostosowaniu kultury do środowiska czy kontaktom międzyplemiennym).

Nowa archeologia, zwana też procesualną, szerokimi garściami korzystała ze źródeł nauk przyrodniczych i nowoczesnych metod badawczych. Obecnie korzysta także z modelowania za pomocą metod komputerowych. Brakowało jej jednak kultur do porównania. Etnografia była w tym przypadku mało użyteczna. Konieczne okazało się spojrzenie pod innym kątem na kulturę współczesnych ludów. W tym celu wytworzyła się etnoarcheologia (gr. éthnos − lud, plemię, naród, archaiología − opowiadanie o starożytności). Jej celem stało się pozyskanie materiału od współczesnych ludów pozostających na wcześniejszym stadium rozwoju społecznego. Przedmioty, sposoby budowania osad czy formy pochówków tych społeczeństw miały być porównane z danymi pozyskanymi w trakcie wykopalisk archeologicznych.

Etnoarchelogia i jej spojrzenie na sprawy

Etnoarcheologia stała na stanowisku, że ludzie żyjący zarówno współcześnie, jak i dawniej, mają często bardzo zbliżone sposoby rozwiązania tych samych problemów. Dla przykładu, zamieszkałe na terytorium Alaski plemiona Eskimosów z obszarów głębi lądu, badane przez Binforda, mogą wykazywać pewne podobieństwo do ludów późnego paleolitu. Swą gospodarkę Eskimosi opierali głównie na polowaniach na karibu, za którymi podążali w rocznych cyklach. Forma organizacji tych plemion wykazywała brak struktur władz, liczył się jedynie autorytet jednostek o dużym doświadczeniu i szamanów. Co więcej, ludy te żyły w niewielkich grupach rodzinnych.

Używali oni narzędzi z drewna, kości i kamienia do przygotowania pożywienia czy wytwarzania odzieży, a także przyrządów tnących: siekier, przekłuwaczy, rylców, czy też łuków do rozpalania ognia i świdrów. Do polowań stosowali natomiast m.in. oszczepy i miotacze, kościane harpuny, pałki, liny i bolas (kamienie uwiązane do rzemienia). Zespół narzędzi i materiałów był więc podobny do pozyskiwanego archeologicznie. Na tej podstawie etnoarchologia mogła zbudować więc pomost do badań.

Diabeł tkwi w szczegółach

Pokaz indiańskich tradycji, jaki mogą oglądać turyści w Manaus

Zgubne jednak byłoby myślenie, że wszystko, co podobne miało takie samo zastosowanie w przeszłości. Pomocne w badaniach mogą być wyniki analiz przedmiotów pozyskanych z wykopalisk, pozwalające wyjaśnić ich funkcje, np. wyniki analiz traseologicznych narzędzi pradziejowych. Traseologia, to wywodząca się z kryminalisyki metoda badania mikrośladów, np. śladów zużycia na narzędziach krzemiennych, powstałych w wyniku wykonywania nimi określonych prac. Takie badania pozwalają określić, do czego dane narzędzia były wykorzystywane i czy ich zastosowanie było podobne do współczesnego. Jednym z ważniejszych sposobów studiów etnoarcheologicznych jest badanie porzuconych obozowisk współczesnych ludów. Takie stanowiska, po uwzględnieniu procesów podepozycyjnych, łatwiej zestawiać z obiektami archeologicznymi. Dzięki takiemu podejściu można zobaczyć, w jaki sposób powstają takie obiekty, np. jakie elementy wyposażenia ludzie najczęściej po sobie zostawiają, jak są rozplanowane paleniska, gdzie i dlaczego gromadzi się odpadki, do jakich miejsc przywiązuje się szczególną wagę, a jakie są przez ludzi unikane.

Poza danymi archeologicznymi i etnograficznymi istotne są badania dawnego środowiska przyrodniczego. Jest to niezwykle ważne, aby stosować porównania do społeczności żyjących w zbliżonych warunkach. Im więcej podobieństw odkryje badacz, tym szersze będzie miał on możliwości wyciągania wniosków. Dzięki takim analizom etnoarcheologia okazała się niezwykle pomocna do zrozumienia badanych materiałów kultur pradziejowych. Mogły się one teraz wzbogacić o wiele elementów niedostępnych w wyniku prac wykopaliskowych.

Teoria średniego zasięgu

W znacznej mierze etnoarcheologia przyczyniła się również do zastosowania w archeologii tzw. Teorii Średniego Zasięgu. Jest to teoria wywodząca się z socjologii, odnosząca się do zjawisk społecznych czy populacji, których nie da się zastosować w skali globalnej. Teoria ta zaproponowana przez amerykańskiego socjologa Roberta Mertona (1910–2003) miała przeciwstawić się istniejącej w 1. połowie XX wieku tendencji do budowy wielkich „gmachów teoretycznych”. W archeologii pozwoliło to wysnuwać wnioski, co do zjawisk kulturowych mających miejsce na gruncie lokalnym, bez przełożenia na większą skalę.

Ogólnie można wyróżnić dwa podejścia do badań etnoarcheologicznych: badanie zewnętrznego obrazu kultury i spojrzenie od „środka”. Pierwsza metoda opisu to zarejestrowanie materialnych przejawów kultury − co, kto, gdzie używał i jakie ślady po sobie pozostawił. Główny nacisk kładzie się przy tym na możliwości adaptacyjne kultury do środowiska zewnętrznego.

Druga metoda bardziej zbliża się do etnografii i podkreśla działanie czynnika ludzkiego i wewnętrznej organizacji społeczności. Badacz próbuje zrozumieć intencje ludów przejawiane w tworzeniu i użytkowaniu przedmiotów materialnych, głęboko wnikając w kontekst kulturowy (I. Hodder). Druga metoda w większym stopniu opiera się na hipotezie, bowiem wiele wewnętrznych intencji badanych ludów jest archeologicznie niemożliwa do zweryfikowania.

Na polu etnoarcheologii próbuje się dokonać określenia przyczyn zmian kulturowych. Istotne w tych analizach jest złapanie kontekstowych różnic między badaną kulturą z przeszłości, a jej adwersarzem z czasów obecnych. Ilość zmiennych wpływających na kształt kultury jest na tyle duża, że nie można w sposób dosłowny przenosić obserwacji poczynionych na żyjących kulturach na grunt archeologiczny. Ważne jest zachowanie dystansu do prowadzonych analiz, ponieważ każdy badacz może w odmienny sposób postrzegać ten sam problem. To on dokonuje wyborów, co w tej analizie jest istotne, a co nie. Swojej oceny dokonuje on w sposób subiektywny, opierając się na nabytej wiedzy, poglądach badawczych i postawionych pytaniach.

Wpływ dzisiejszej cywilizacji

etnoarcheologia
Obrazek ten możemy interpretować w dwojaki sposób − jedni zobaczą w nim ptaka spoglądającego w górę, inni − sarnę patrząca w dół

Jako prosty przykład może posłużyć rysunek przedstawiający zwierzę. Obrazek ten możemy interpretować w dwojaki sposób − jedni zobaczą w nim ptaka spoglądającego w górę, inni − sarnę patrząca w dół. W praktyce oznacza to, że nawet zestawienie kilku elementów kulturowych, np. narzędzi, rozkładu obozowisk czy znajdowanych szczątków pokonsumpcyjnych nie daje podstaw do dawania znaku równości między stanowiskiem archeologicznym a etnograficznym. Kultury badane przez archeologię nie są tymi samymi, które są przedmiotem badań etnografii. Różnią się one nie tylko dystansem czasowym i geograficznym, ale i językiem oraz całym szeregiem zdarzeń mających wpływ na ich kształt.

Warto zaznaczyć, że nie ma praktycznie na ziemi ludów „czystych” kulturowo, na które nie wpłynęła współczesna cywilizacja. Nie zmieniają tego nawet takie odkrycia, jak to z zeszłego roku, gdy

świat obiegła informacja o odnalezieniu w amazońskiej dżungli plemienia, które nie miało kontaktu z nowoczesnym światem. Szacuje się, że na świecie jest zaledwie około stu takich plemion. Trzeba tu jednak zaznaczyć, że ludy te zdają sobie sprawę z istnienia innych kultur, ale świadomie unikają kontaktu z nimi. Cywilizacja wywiera na nich pośrednio wpływ, np. zmuszając ich do migracji. Brak nie skażonych cywilizacją kultur nie oznacza jednak, że etnoarcheologia nie ma racji bytu. Jej badania mogą przyczynić się bowiem do bardziej krytycznego i analitycznego podejścia do materiału archeologicznego. Co więcej, nie musi skupiać się ona na badaniu społeczeństw plemiennych. Przedmiotem jej analiz mogą być np. społeczności wiejskie czy współczesne ludy koczownicze, m.in. Cyganie.

Etnoarcheologia nie odpowiada na każde pytanie stawiane przez archeologów, ale pomaga badaczowi bardziej zdystansować się do oczywistych i prostych wniosków, wysnutych na podstawie badań materiałowych. Dzięki takim badaniom w martwych pozostałościach można dostrzec żywych ludzi, których nigdy nie poznamy, ale być może lepiej zrozumiemy.

(Archeologia Żywa 5 (45) 2009)

ŹleKiepskoŚrednioDobrzeWspaniale (42 ocen, średnio: 4,98 z 5)

Loading...

Jakub Okonek

Etnoarcheolog

Ukończył studia archeologiczne na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu o specjalności etnoarcheologia. W centrum jego zainteresowań leży głównie metodologia badań archeologicznych.

NEWSLETTER
Dołącz do grona miłośników Archeologii Żywej! Podaj nam swojego maila, a powiadomimy Cię o nowych artykułach, zbliżających się konferencjach oraz przyszłych numerach i konkursach.
My także nienawidzimy bałaganu w skrzynce pocztowej, dlatego nikomu nie sprzedamy, ani nie udostępnimy Twojego adresu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

12 Udostępnień
Udostępnij12
+1
Tweetnij
Udostępnij
Przypnij