Archeolodzy XXI wieku kontra gród w Rozprzy

Lakoniczne wzmianki w średniowiecznych dokumentach mówiące o wielu piastowskich kasztelaniach, takich jak Rozprza, to bardzo często jedyne informacje, jakie dotrwały do naszych czasów. Zastosowanie szerokiej gamy metod badawczych oferowanych przez archeologię i nauki przyrodnicze pozwala ukazać obraz tętniącego tam życia – zdecydowanie pełniejszy, niż ten zawarty w archiwaliach. 

W dokumencie datowanym na rok 1065, ale pochodzącym raczej z drugiej połowy XII wieku, zwanym Falsyfikatem Mogileńskim, wymieniane są nadania Bolesława Śmiałego dla klasztoru w Mogilnie. Pośród licznych nazw miejscowych, w tym kilku grodów pochodzących z centralnej Polski, wymieniona jest po raz pierwszy nazwa grodu „Rospir”, z którego mnichom należała się suma siedmiu grzywien rocznie.

Natomiast w 1136 r., w bulli papieża Innocentego II, zwanej Gnieźnieńską, inny skryba, opisując uposażenie arcybiskupstwa gnieźnieńskiego wymieniał: „Również z grodów Sieradza (Zeraz), Spicymierza (Spitimir), Małogoszczy (Malogost), Rozprzy (Rospra), Łęczycy (Lunciz), Wolborza (Voibor), Żarnowa (Sarnov), Skrzyna (Skrin) pełne dziesięciny ze zboża, miodu, żelaza, skórek lisich i kunich, z opłat, z karczm, z cła pobieranego zarówno w grodach jaki i w przyległych do nich miejscowościach na wszystkich przejściach”. W obu tych źródłach wspomniany był gród w Rozprzy, który w XIII wieku był siedzibą książęcych urzędników – kasztelanów i nadawał nazwę jednej z kilku jednostek administracji państwowej na terenie dzisiejszego województwa łódzkiego, czyli kasztelanii rozpierskiej.

Grodzisko w Rozprzy w trakcie badań wykopaliskowych w 2015 roku. Na zdjęciu widać nie tylko wykop przez kopiec oraz drugi wykop przecinający fosę, ale także przestrzenny układ założenia. Centralny kopiec otoczony jest fosą i dookolnym wałem. Na południe od nich znajduje się druga trapezowata fosa oraz pozostałość ostańca terasy w dnie doliny Luciąży, na której rozłożone były obiekty drewnianego podzamcza (fot. P. Wroniecki)

Pradawne korzenie?

W 1965 r. ówczesne władze gminy Rozprza z wielką pompą zorganizowały obchody 900-lecia miejscowości. W ich trakcie, oprócz tradycyjnych odczytów przedstawicieli władzy oraz barwnego korowodu postaci ubranych w historyczne stroje, zaprezentowano wyniki prac archeologicznych, jakie dwa lata wcześniej rozpoczęły się na położonym nieopodal grodzisku. Z badań tych, przeprowadzonych pod kierownictwem Aldony Chmielowskiej z Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi (MAiE), wynikało jednoznacznie, że historia Rozprzy sięga znacznie dalej w przeszłość niżby na to wskazywać miała data z Falsyfikatu Mogileńskiego.

Najstarszy gród nad Luciążą powstać miał bowiem już między VI a IX wiekiem. Miał być więc jednym z najstarszych grodów w regionie i miał stanowić centrum plemiennej wspólnoty, być może związanej z hipotetycznym plemieniem Łęczycan lub też Sieradzan. W późniejszym okresie gród podlegał wielokrotnym przebudowom oraz otoczony został przez kilka osad. Współtworzyły one wraz z nim prężny, wczesnośredniowieczny ośrodek. Stał się siedzibą kasztelanów, o których informowały XIII–wieczne dokumenty. Później zaś, w XIV wieku, kiedy przeszedł w ręce prywatne, miał być zamieniony na obronną siedzibę możnego rodu Nagodziców–Jelitczyków. Odkryty w grodowej fosie średniowieczny but skórzany stał się nawet jednym z głównych motywów okolicznościowego przedstawienia zaprezentowanego w trakcie rocznicowych uroczystości i do dziś prezentowany jest na wystawie archeologicznej MAiE w dziale wczesnego średniowiecza.

Schemat ilustrujący integrację wyników badań różnych dyscyplin, wykorzystanych do rozpoznania struktury przestrzennej grodziska w Rozprzy, w ramach jednej bazy danych GIS (oprac. J. Sikora)

Gród w Rozprzy po raz wtóry…

Po upływie 48 lat, w 2013 r. Rozprza znalazła się na liście sześciu grodzisk, które miały stać się obiektem badań nieinwazyjnych, realizowanych przez archeologów z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego oraz ze Stowarzyszenia Naukowego Archeologów Polskich, oddział w Łodzi. Badaniami kierował dr Jerzy Sikora, a wzięli w nich udział także Piotr Wroniecki – specjalista od archeologicznej geofizyki oraz dr Piotr Kittel – geoarcheolog i geomorfolog z Katedry Geomorfologii i Paleogeografii Uniwersytetu Łódzkiego. W trakcie tych badań wykonano na grodzisku pomiary geofizyczne (metodami magnetyczną i elektrooporową), analizy fosforowe, badania powierzchniowe oraz szereg zdjęć lotniczych, których autorem był Wiesław Stępień, jeden z pionierów polskiej archeologii lotniczej.

Pozyskiwane w trakcie badań dane: zdjęcia lotnicze, numeryczne modele terenu, wyniki prospekcji geofizycznej, powierzchniowej czy fosforowej oraz wyniki rozpoznania geomorfologicznego wprowadzano do Systemu Informacji Geograficznej (Geographic Information System – GIS). Wszystko to razem utworzyło bazę informacji, którą można było wykorzystywać do planowania kolejnych działań badawczych, a później także w procesie rekonstrukcji założenia. W efekcie badań udało się ustalić, że rozpierskie grodzisko miało formę nieco odmienną od tej, jaką rekonstruowali badacze przed pięćdziesięcioma laty.

Udało się zidentyfikować niezwykłą fosę o szerokości do 21 metrów, zewnętrzny wał dookolny oraz drugą nieznaną wcześniej fosę od południa i rozległą przestrzeń ostańca terasy w dnie doliny rzeki Luciąży, na którym znajdują się relikty grodu. Jednocześnie archeolodzy doszli do wniosku, że nasza wiedza o grodzisku jest dalece niewystarczająca. Przyszła pora na to, by poznać je lepiej.

Wykonane podczas badań odwierty udokumentowały liczne dobrze zachowane elementy drewniane w obrębie fos i dawnych starorzeczy. To dawało nadzieję na uzyskanie dokładnych dat dendrochronologicznych, jakimi nie mogli się wspomagać archeolodzy w latach 60. XX wieku. Rozpoznane w odwiertach nawarstwienia organiczne pozwalały zaś na zaplanowanie bogatego programu badań środowiskowych. Ten z kolei pozwoliłby lepiej rozpoznać nie tylko gospodarcze uwarunkowania funkcjonowania grodu, ale także zrekonstruować przemiany środowiska naturalnego w rejonie grodu.

Z grantem „w ręku”

Rok później udało się uzyskać grant Narodowego Centrum Nauki pt. „Uwarunkowania środowiskowe rozwoju średniowiecznego ośrodka grodowego w Rozprzy w Polsce Środkowej w świetle badań multidyscyplinarnych”, dzięki któremu, po niemal półwieczu, możliwe stało się wznowienie badań archeologicznych oraz przeprowadzenie analiz z zakresu archeologii środowiskowej. Kierownikiem programu został dr Piotr Kittel. W ramach projektu w latach 2015 i 2016 przeprowadzono uzupełniające badania geofizyczne oraz prace wykopaliskowe. Te ostatnie ograniczono do rozpoznania kluczowych elementów kompleksu osadniczego (nasyp grodziska i fosy) oraz wybranych obiektów naturalnych – paleokoryt, czyli dawnych koryt rzecznych i starorzeczy w dnie doliny Luciąży. Dzięki integracji wyników badań nieinwazyjnych w ramach GIS można było precyzyjnie planować działania nieinwazyjne, w możliwie niewielkim zakresie. Wszystko po to, by ograniczyć zniszczenia stanowiska, które są niestety nieuniknione w trakcie badań wykopaliskowych.

Badania paleokoryt oraz fosy grodziska nie należały do najłatwiejszych. Z uwagi na silne napływanie wód gruntowych w pracach stale uczestniczyć musiała pompa wodna. Odprowadzaną z wykopów wodę wykorzystywano do przepłukiwania eksplorowanych osadów na specjalnym sicie, o oku 4×4 mm. Dzięki tej „mokrej robocie” możliwe było pozyskanie drobnych przedmiotów. Było to rogowe kości do gry, okucia średniowiecznych strojów i obuwia, a nawet pierścienie. Dzięki korzystnym warunkom w silnie nawodnionych nawarstwieniach przetrwały nie tylko drewniane konstrukcje, ale także fragmenty skórzanego obuwia czy roślin – łupiny orzechów laskowych i łodygi lnu.

Starszy niż sądziliśmy

W badaniach wykorzystano nowoczesne metody dokumentacji. Każdy kolejny odsłaniany poziom był dokumentowany z wykorzystaniem technik cyfrowej fotogrametrii, które pozwalają na uzyskiwanie trójwymiarowych modeli obiektów archeologicznych. Każdy taki model był georeferowany, dzięki specjalnym fotopunktom, które rozmieszczane były na dokumentowanej powierzchni i dokładnie namierzane dzięki wykorzystaniu urządzeń GPS RTK oraz tachimetru. Wszystkie te dane trafiały do naszej bazy GIS.

W efekcie tych badań udało się z całą pewnością stwierdzić, że historia grodu w Rozprzy przedstawia się inaczej, niż postrzegali ją archeolodzy w latach 60. XX wieku. Wiemy obecnie, że najstarsze, wczesnośredniowieczne ślady intensywnego osadnictwa na tym terenie wiążą się z okresem między połową X, a połową XI wieku. W okresie tym, kiedy pobliskie ziemie zostały włączone do państwa wielkopolskich Piastów, powstała tutaj osada, której mieszkańcy pozostawili po sobie m.in. tajemniczą ciemną, niemal czarną warstwę żyznej, silnie próchnicznej gleby o miąższości dochodzącej do 0,5 m, obficie nasyconą organicznymi szczątkami i węglami drzewnymi, a także fragmentami kości i potłuczonych naczyń ceramicznych.

Jedyny taki

Archeolodzy pracujący tutaj w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku uznali ją za ślad najstarszego grodu, który uległ całkowitemu spaleniu. Badacze z XXI wieku mogli zaprząc do analizy tej warstwy cały nowoczesny aparat naukowy. Pobrane z niej rdzenie i próbki przebadali specjaliści od makroskopowych szczątków roślinnych, w tym fitolitów, czyli niewielkich, krzemionkowych pozostałości roślinnych. Wykonano także analizy geochemiczne, w tym badania stabilnych izotopów węgla i azotu oraz badania uziarnienia. W ich efekcie udało się stwierdzić, że charakter tej warstwy przypomina tzw. Nordic Dark Earth – przekształcone przez człowieka gleby, które są pozostałością po dawnej aktywności rolniczej, przede wszystkim ogrodniczej. Proces formowania takiej gleby przypomina działania, jakie do dzisiaj stosowane są przez ogrodników: była ona wzbogacana przez intensywne nawożenie, dodawanie popiołów i wielokrotne przekopywanie. Dzięki temu uzyskiwano niezwykle żyzne podłoże dla uprawy roślin.

Badania makroskopowych szczątków roślinnych dowodzą uprawiania w tym czasie prosa, pszenicy, żyta, a także owsa, lnu, maku i grochu oraz wykorzystywania różnogatunkowego drewna, z przewagą świerku lub modrzewia, dębu, sosny i olszy. Potwierdzone zostało także wykorzystywanie m.in.: cisu, derenia, kaliny, śliwy i być może jabłoni oraz jemioły, a także trzmieliny, która do dziś intensywnie porasta grodzisko. Podobne poziomy gleby stwierdzane były w czasie badań archeologicznych na stanowiskach w północnej części Niemiec oraz południowej Skandynawii i zachodniej Rosji. Rozprza stanowi pierwszy przebadany kompleksowo przykład wczesnośredniowiecznej Dark Earth na obszarze Polski.

Przykład dokumentacji fotogrametrycznej prowadzonej w wykopie 2/2015. Na podstawie dużej ilości zdjęć wykopu oraz dzięki umieszczonym w terenie fotopunktom (dokładnie namierzonym za pomocą tachimetru i urządzeń GPS RTK) stworzony został trójwymiarowy model terenu (opr. J. Sikora).

Budowa grodu w Rozprzy

Dopiero w okresie między połową XI, a XIII wiekiem wzniesiono w Rozprzy gród. Fragment jego wału zachował się w nasypie tzw. kopca, który wznosi się ponad rozprzańskimi łąkami. Wzniesiono go usypując wał wyłącznie z piasku, bez użycia drewnianych konstrukcji w zachowanej części wału. Nie jest to zbyt częste na terenie Słowiańszczyzny Zachodniej, której wczesnośredniowieczni mieszkańcy znani są z budowania okazałych i skomplikowanych drewnianych konstrukcji wałów grodowych. Ów brak zachowanego drewna znacząco utrudnił archeologom precyzyjne datowanie czasu jego budowy. Choć gród w XI i XII wieku wymieniają źródła pisane, o których wspomnieliśmy wyżej, nie jesteśmy pewni czy chodziło o tę właśnie budowlę.

Najbardziej niezwykłą cechą rozprzańskiego wału było jednak użycie kostek darni do umocnienia lica wału, co miało zapobiec obsypywaniu się piaszczystego nasypu. Jest to pierwszy na terenie Polski przykład wykorzystania takiej konstrukcji. Użycie kostek darni lub torfu do wznoszenia ścian domostw, a także wzmacniania obronnych wałów znane jest z terenów saskiego osadnictwa w północnych Niemczech, ale także ze Skandynawii, Islandii, a nawet Grenlandii. Występowało zwykle tam, gdzie trudno było o dobrej jakości drewno, nie brakowało natomiast połaci łąk.

Choć w 3 tercji XIII wieku prowadzone były w Rozprzy jakieś intensywne prace budowlane, o których świadczą liczne wtórnie wykorzystane belki oraz drewniane odpadki, to dopiero około 1330 roku gród przekształcono w znaczący sposób. Około 1324 r. Rozprza przeszła ostatecznie w prywatne ręce przedstawicieli możnego rodu Nagodziców-Jelitczyków. Zapewne to nowi właściciele postanowili zmodernizować dawną warownię zgodnie z nowymi trendami, budując drewniany zamek.

Jego konstrukcje obronne…

Pozostałości starszego grodu zostały w znacznym stopniu zniwelowane i włączone do nowego założenia, które przybrało formę siedziby typu motte, tj. wieży na kopcu. Jej centralną część stanowił nasyp wzniesiony na planie prostokąta z zaokrąglonymi narożnikami, o wymiarach około 33×39 m i wysokości ponad 3 m. Na jego szczycie wzniesiono budynki wykonane w technice szachulcowej. Wśród nich znalazła się zapewne obronna wieża, która dzisiaj widnieje w herbie Rozprzy. Stanowiła ona nie tylko główny element obronny drewnianego zamku, ale także właściwą rezydencję właściciela warowni.

U stóp nasypu zbudowano drewniane konstrukcje obronne, z podwójną linią palisady. Chroniła ona nie tylko dostępu do kopca dworskiego, ale także zapobiega przed obsypywaniem się nasypu do fosy. Szeroka na 17 do 21 metrów i głęboka na około 1,5 m fosa otaczała nasyp, zaś wokół niej piętrzył się dodatkowy, dookolny wał ziemny. Od zachodu do owego wału dobiegał podłużny nasyp grobli, która wiodła do grodu ze strony miasta. W miejscu styku grobli i wału, w trakcie badań geofizycznych zlokalizowano pozostałości bramy.

Na południe od wału znajdowało się niewielkie trapezowate podzamcze, otoczone drugą fosą o szerokości 11 m i głębokości około 0,5 m. Fosa ta uzupełniła kompleks najprawdopodobniej w drugiej połowie XV w. Za nią znajdował się drugi wał oraz kolejne podzamcze, zajmujące pozostałą część wyniesienia ostańca terasy w dnie doliny Luciąży. Dzięki badaniom geofizycznym udało się zlokalizować kanały, które dostarczały wodę do fos z pobliskich koryt rzecznych. Na zachód od grodziska udało się także rozpoznać elementy przeprawy mostowej z drugiej połowy XIV w., zbudowanej z potężnych pali dębowych oraz pozostałości tzw. moczydeł – sztucznych zbiorników wodnych, wykorzystywanych w procesie produkcji lnu i konopi.

i jego mieszkańcy

Mieszkańcy warowni nie tylko trudnili się rycerskim rzemiosłem, po którym pozostały dość nieliczne ślady w postaci grotów strzał do łuków, bełtów kuszy, ostroga czy fragment dużego noża lub kordu – jednosiecznej broni białej. Zajmowali się także produkcją wyrobów ze skóry,  kości i poroża, rolnictwem i hodowlą oraz produkcją włókienniczą i powroźniczą opartą o surowiec lniany i konopny. O znacznej ilości łąk i pól uprawnych w otoczeniu gródka dowodzą wyniki badań paleobotanicznych. Analiza palinologiczna dowodzi przewagi upraw żyta i pszenicy oraz istotnej roli konopi w tym czasie. Drewniana rezydencja była zatem nie tylko obronną siedzibą, ale także centrum gospodarczym. To z takich siedzib wykształciły się pod koniec średniowiecza folwarki, które w XVI wieku decydowały o ekonomicznej potędze Rzeczypospolitej.

Pod koniec XV wieku drewniany zamek został opuszczony. Na miejscu dawnej fortecy natomiast funkcjonować zaczęła łąka. W XVI wieku Jan Łaski w swoim Liber Beneficiorum zanotował jej nazwę „Grodzysko”.

Życie samo dopisało puentę do naszych badań. W latach 2015-2016 Rozprza obchodziła kolejna okrągłą rocznicę – tym razem swoje 950-lecie. W trakcie jej obchodów na dawnym rynku miejskim postawiono dużą, drewnianą makietę, która reprezentować miała gród, od którego zaczęła się historia miejscowości. Oprócz oficjalnych uroczystości i okolicznościowych przedstawień, ponownie zaprezentowano   wyniki ostatnich prac archeologicznych, które trzy lata wcześniej rozpoczęły się na położonym nieopodal miejscowości grodzisku…

Podziękowania

Projekt został sfinansowany ze środków Narodowego Centrum Nauki przyznanych na podstawie decyzji numer DEC-2013/11/B/HS3/03785”. Badania nieinwazyjne wykonano częściowo w ramach priorytetu „Ochrona zabytków archeologicznych”, dofinansowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zadanie: „Badania nieinwazyjne osadnictwa grodowego Polski Centralnej” (01619/13) w 2013 r. Dziękujemy firmie Leica SmartNet za dostarczenie poprawek GPS RTK.

ŹleKiepskoŚrednioDobrzeWspaniale (1 ocen, średnio: 4,00 z 5)
Loading...

Artykuł z numeru Archeologia Żywa 3 (65) 2017. Cały numer można zakupić na:

 

Jerzy Sikora

Doktor Archeologii
Home Page  Academia 

Pracownik Katedry Archeologii Historycznej i Bronioznawstwa Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego. Zajmuje się archeologią średniowiecza i w jej ramach interesują go głównie badania zespołów osadniczych, grodzisk oraz archeologią śmierci. Prowadzi badania metodami nieinwazyjnymi lecz nie stroni też od prac wykopaliskowych, w ramach których wdraża cyfrowe metody dokumentacji. ...więcej →

Piotr Kittel

Profesor Nauk o Ziemi
Home Page  Researchgate  Academia 

Prof. nadzw. Uniwersytetu Łódzkiego. Od 2004 r. pracownik Katedry Geomorfologii i Paleogeografii (do 2012 r. Kat. Badań Czwartorzędu) na Wydziale Nauk Geograficznych Uniwersytetu Łódzkiego. Członek-założyciel, a od 2014 r. wiceprezes Stowarzyszenia Archeologii Środowiskowej (SAS). Zajmuje się studiami geoarcheologicznymi, a przede wszystkim badaniami relacji człowiek-środowisko, w tym głównie wpływem abiotycznych elementów środowiska na dawne społeczności ludzkie oraz oddziaływaniem człowieka na przeobrażenia budowy geologicznej i ukształtowania terenu.

NEWSLETTER
Dołącz do grona miłośników Archeologii Żywej! Podaj nam swojego maila, a powiadomimy Cię o nowych artykułach, zbliżających się konferencjach oraz przyszłych numerach i konkursach.
My także nienawidzimy bałaganu w skrzynce pocztowej, dlatego nikomu nie sprzedamy, ani nie udostępnimy Twojego adresu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

95 Udostępnień
Udostępnij94
+1
Tweetnij
Udostępnij1
Przypnij